Poranki mgliste, wieczory coraz dłuższe, mimo wysokich temperatur w ciągu dnia trzeba się nastawić, że przed nami trudny okres. Nie warto narzekać, bo to tylko psuje nasz nastrój, a w rzeczywistości niczego nie zmienia. Po intensywnym lecie,  gdzie żal było wypuścić z rąk każdą słoneczną chwilę, mamy w końcu czas, aby odpocząć. Tak jak drzewa zrzucić liście, by wiosną mieć siłę rozkwitnąć. Traktujcie się z czułością, pięknej jesieni! 

płaszcz – Edited kupiony w lokalnym outlecie – nie sądziłam, że polubię taką długość, ale nosi się świetnie / spodnie – COS wyszperane na allegro / t-shirt – Elementy / buty – Reserved z kolekcji wiosennej

Nie lubię tej piosenki, ale od kilku dni chodzi mi po głowie, teraz wiem dlaczego: 

Here comes the winter’s rain
To cleanse my skin
I wake again
I’m over you
 
Texas – Summer Son
 
Wszystko jest po coś.