MODA,  ZAKUPY

Wish list

Lato w pełni, a sklepy już kuszą jesiennymi kolekcjami. Słusznie, bo już teraz można sobie zrobić rozeznanie, porównać, sprawdzić, zamiast w pośpiechu kupować, jak zrobi się chłodniej. Mi znowu wpadły w oko rzeczy z Mango, ale ograniczam swoje życzenia tylko do takich codziennych zwyklaków, które mogę założyć do pracy i do warzywniaka. No i buty, teraz mam ogromną ochotę na Vansy, nie wiem ile wytrzymają, ale bardzo przydałyby się do kolekcji. A Wy macie już faworytów, którzy zagoszczą w szafach?

wl

sukienka / spodnie / buty 

6 komentarzy

  • Lidiu

    Vansy – podobają mi się wizualnie(przy czym w przeciwieństwie do Ciebie – wielbię kolory, wzorki), ale mam zastrzeżenia co do ich trwałości. Gdy kupuję obuwie, zwykle mam je na lata – niestety nie vansy :( Do tej pory ostały mi się jedn, ale guma od spodu odchodzi od „środka” podeszwy, co zwiastuje im rychły koniec.
    • Soie

      No właśnie dlatego dodałam, że nie wiem ile wytrzymają, bo generalnie to są buty na deskę i mają sztywne podeszwy, więc przy codziennym użytkowaniu pękają i się odklejają w miejscu zginania stopy. Są fajne i pewnie w końcu się skuszę, licząc się z tym, że będą na sezon, ale jak ktoś chce buty na dłużej to nie polecam;)
  • Kama

    Vansy już przewijają się na innych blogach, wczoraj widziałam u Horkruks. Śmieszy mnie to, że wszystkie blogerki chodzą później w tych samych butach jak robią się „trendy”. Zero jakiejkolwiek kreatywności.
    • Soie

      A nie wiem, nie zaglądam ostatnio za bardzo na blogi. Vansy to akurat są na topie od kilku już sezonów, więc to już taki sam klasyk jak Conversy. Wiesz co, ja nie mam ciśnienia, żeby być hipsterem i nosić to, czego nikt nie ma – noszę to co mi się podoba, pasuje do mojego stylu, jest dostępne w sklepach i mnie na to stać. Wiadomo, że popularność nie jest wartością dodaną, ale nie przeszkadza mi w tym przypadku na tyle, żebym miała z tego powodu zrezygnować z zakupu. A że Cię śmieszy, to spoko, fajnie mieć dobry humor :) Ciekawa jestem w jakich butach Ty chodzisz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.