Xmas outfit

Miałam zrobić wpis z kolażami śwątecznych ałtfitów, co z resztą zapowiedziałam, a nie lubię obiecywać i się z tych obietnic nie wywiązywać. Dopasować spódnicę do koszuli, ładne sukienki sparować z lakierem do paznokci. Ale wiecie co, walić to. Niech się każdy ubierze tak, jak ma ochotę, czy to będzie piżama czy obcisła miniówa. To czas, w którym wielu z nas ma jedyną okazję, żeby dłużej posiedzieć z rodziną, iść na niespieszny spacer i zapomnieć o pracy, najeść się do oporu i nie myśleć o diecie. Reszta to biznes, życie pieniądzem się toczy i łatwo dajemy się wtłoczyć w tryby tej machiny. Wciskamy się w kostiumy, w których nam ciasno i za gorąco, chcąc spełnić oczekiwania zapominamy o swoich potrzebach. Kupujemy te wszystkie pierdoły, które ładnie wyglądają na instagramie, robimy debet na karcie na wymyślne prezenty i spieszymy się, żeby do gwiazdki dopiąć całość na ostatni guzik. Później wszyscy zmęczeni i nerwowi, a cała magia pryska jak barszcz po nowym obrusie. I że znowu Kevin i siedź prosto, a karp za tłusty i śniegu nie ma. Zwariować można.

Wyluzujmy dziewczyny, bo nas głównie to dotyczy. Bądźmy, tylko tyle.

tumblr_o9yhqwfs1b1qdsqp6o1_500

zdjęcie z tumblra