SS15

Chociaż dalej ubieram się z reguły w ciemne rzeczy, to jak myślę o wiośnie zupełnie się rozjaśniam. Są śmietankowe lody, karmelki, błękitne niebo, róże i szarości. Czerni i granatu na pewno nie wyeliminuję, ale dodam do tego brązowe/białe buty, żeby wnieść trochę świeżości. Moje upodobania to sinusoida, zafiksowuję się na daną kolorystykę/styl, żeby potem z przyjemnością przeskoczyć w coś innego. Czytam ostatnio sporo o minimalizmie, bardzo przydatne i wprowadzające  na właściwy tor w codziennej gonitwie przemyślenia. Jednak mimo, że co jakiś czas porządkuję garderobę i kupuję tylko rzeczy, które mi się naprawdę podobają, to nie wyobrażam sobie radykalnych cięć i postanowień. Często jest tak, że coś bardzo lubię, później się nudzi, oddaje/wyrzucam, a za rok, dwa znowu szukam podobnej rzeczy, bo chciałabym nosić. To już zupełnie nie w duchu prostego życia, bo dwa razy tracę pieniądze i energię. Ufam sobie i za bardzo kocham modę, żeby sobie odmawiać przyjemności korzystania z sezonowych trendów. Wszystko jednak z głową, więc chwilowe zachcianki spełniam na wyprzedaży i w sh, a podstawę i dodatki kupuję najlepszej jakości za większą kasę. Kurczowe trzymanie się jednego punktu jest okej, żeby się zatrzymać i ustalić co lubimy, jak już to wiemy, można poszaleć. To tak tytułem wstępu, bo jest trochę rzeczy, na które mam ochotę, Wy pewnie też będziecie się zaopatrywać w nowości na wiosnę, więc fajnie będzie się nawzajem zainspirować :)

tumblr_nizo79PIy41rsuch2o1_500

zdjęcie z tumblra, niestety nie wiem kto jest autorem