INSPIRACJE,  ZAKUPY,  ŁADNE KWIATKI

Save or splurge / Céline Ghillie Sandals

Niektóre projekty Phoebe Philo łykam od razu, do niektórych muszę dojrzeć, ale niezaprzeczalnie wszystko co pojawia się w kolekcjach Céline staje się hitem. Kiedyś nie lubiłam sandałów, dlatego że większość dostępnych wzorów była dla mnie zbyt kobieca i delikatna, a ja się lubuję w ‚brzydkich’ butach. Zeszłe lato przebiegałam w Birkenstockach i Avarcasach, na wiosnę kupiłam zabudowane klapki w szpic, a teraz przypadkiem wpadłam na sandały Mango inspirowane modelem z kolekcji na 2014 właśnie od Céline. Wiadomo, że kopia to zawsze będzie tylko kopia, ale uznałam, że ze tę cenę warto zaryzykować. Zobaczymy. Sznurowania nadal są bardzo na topie, ale zdecydowanie wolę sznurek niż cienkie rzemyki w balerinach. Może którejś z Was również się spodobają.

cm

GHILLIE-9I-720x491

2 komentarze

  • Lidiu

    Też lubię takie buty :D Ponoć nie powinnam bo mam sporą stopę ale cóż zrobić ;-)
    Przez lata miałam japonki Birkisy, teraz klapki Birkis-Madrid i podobne do tych sandałów co pokazujesz, czarne klapki z Mango- z ćwiekami i na traktorowatej podeszwie. Spojrzenie „nie-teściowej” która lubuje się w szpileczkach i finezyjnych sandałkach- bezcenne : ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.