ZAKUPY,  ŁADNE KWIATKI

Outfit / Pretty Woman

Wiedziałam, że skądś znam tę sukienkę i zapewne pozytywne skojarzenie sprawiło, że tak bardzo mi się spodobała. O kolekcji Mango Commited wspominałam zaraz po pojawieniu się jej w sklepie i nadal uważam, że jest genialna. Całości jednak wykupić nie mogę i zdecydowałam się na białą sukienkę z czarnymi guzikami – super sprawa, bo dzięki temu pasuje też do ciemnych dodatków i nie jest typowo letnia. Na przesyłkę czekam już od tygodnia (Mango come on!), ale dopiero wczoraj doznałam olśnienia, że to przecież Vivian z Pretty Woman występuje w bardzo podobnej w kultowej scenie z zakupów. Kolejny plus dla niej.

Aktualnie ten model jest niedostępny, jednak przeżywałam podobne rozczarowanie, gdy już się zdecydowałam, ale ponownie pojawiła się w sklepie. (edit: mam moc sprawczą i jest!) W weekend mam rodzinne przyjęcie i chętnie bym ją założyła, ale obawiam się, że pogoda nie dopisze na tyle, aby wyjść z gołymi nogami. Poczekam zatem do majówki – z trampkami, workiem i złotymi kolczykami sprawdzi się podczas leniwego zwiedzania. Gdańsk na tapecie, szykuję listę punktów do odhaczenia – ktoś zainteresowany? :)

sukienka / kolczyki / torba / trampki 

4 komentarze

  • Agata

    Hej, w Gdańsku polecam przede wszystkim Wrzeszcz! Co prawda na starcie wysiadając na tej stacji z pociągu witają Cię dwa koszmarki w postaci galeri handlowych ale potem jest już tylko lepiej :)
    Garnizon Kultury – Sztuka Wyboru (na dole kawiarnio-księgarnia a na pierwszym piętrze sklep!), Pobite Gary.  Ulica Wajdeloty (Kurhaus to najlepsze miejsce na piwko, herbatę), Acocado na wegetariańskie, pysznie jedzenie, Kwaśniak – lody,  Emalia – żeby kupić jakieś skarby za kika złotych. Po drodze jeszcze lumpeks, antykwariat i kilka fajnych kawiarni.
    Ja lubię też kolonie artystów – fajna przestrzeń :)
    • Soie

      Mam na liście, bo zawsze kręcimy się tylko w „centrum”, a to Wrzeszcz oferuje najlepsze rzeczy :) Emalia bardzo mnie zainteresowała :D Będziemy z dziećmi, więc na jakieś ambitniejsze rozrywki nie ma opcji, musi być zoo, ale na dobre jedzenie i małe zakupy mogę sobie pozwolić. Myślałam o Ping Pongu, ale te Pobite Gary też zachęcające, trzeba będzie wyjazd przedłużyć :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.