Ports 1961

Butoholizm ma swoje dobre strony. Dzięki temu, że na instagramie znalazłam zdjęcie pięknych butów, to dotarłam do kolekcji marki Ports 1961. Ubrania jak ubrania, gdyby zestawiono je z delikatnymi sandałami na szpilce, już pewnie nie zrobiłyby na mnie takiego wrażenia, ale razem ze kapciuszkami i skórzanymi trampkami typu slip on (*_*) jest nonszalancko i tak jak lubię. Niżej zdjęcie, które zyskało moje względy i kilka sylwetek z lookbooka na jesień 2015. Poprzednim sezonom również warto się przyjrzeć, dużo dobroci.

11007843_830995610306143_603679709_n

p pp ppp

pełna kolekcja jak zawsze do obejrzenia na style.com

 

9 komentarzy

  • Anonim

    hm, nie jestem przekonana. Lubie rzeczy nie tylko ladne, ale i praktyczne. Te buty wydaja mi sie mega niepraktyczne, bo jak je wypastowac czy wyczyscic? W tych zakamarkach momentalnie bedzie sie zbierac brud i kurz:/
    • Soie

      Chyba troszkę przesadzasz, widać, że skóra jest mięciutka, więc bez problemu można by je było wytrzeć ściereczką ;) No i wiadomo, że nie warto zakładać takich butów na spacer po lesie. Dla mnie problemem może być jedynie cena, bo czyszczenie czy praktyczność to żaden problem.
      • Anonim

        Nie wiem, mysle ze to czy skora jest mieciutka najlepiej ocenic majac buty w rece a nie spogladajac na zdjecie. Jak dla mnie wygladaja tak, jaby w tych zakamarkach trzeba bylo czyscic paleczka do uszu, bo jak inaczej sciereczka dotrzec pod te wszystkie marszczenia. Ale wiadomo, kwestia gustu i priorytetow wiec luz.
        • Soie

          Tak samo jak można ocenić, że będzie problem z czyszczeniem ;) Też sądzę, że supły są do rozwiązania. 100 razy bardziej niepraktycznym obuwiem są np. szpilki z powlekanym obcasem, który można pozdzierać na pierwszej lepszej imprezie, a dziewczyny płacą za Laboutiny kolosalne pieniądze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.