OOTD / beach set

Och męczyłam się ostatnio, jak to moje życie ukierunkować. Jak podzielić czas i aktywności. Jak być dobrą mama, ale się nie zatracać i sprawnie żąglować pomiędzy codziennością, a pracą i pasją. A że jeszcze ambicje mam niemałe, to Dzień Mamy był dla mnie kumulacją emocji. Bo za mało, za brzydko, że gorzej niż inni. Czy nie bezpieczniej normalna prace znaleźć, od 8 do 16, odwalić, do widzenia i oby do weekendu. Jednak w chwili kryzysu olśnienie mnie znalazło i pomyślałam, że po co dzielić, jak można połączyć. Wiadomo, że wtedy będzie więcej, nawet jak się nie jest geniuszem z matematyki. Ten prosty wniosek, okupiony łzami, doprowadził mnie tutaj, blog zjednoczyć ze sklepem, sklep podeprzeć blogiem. W domu, bez udawania, że się jest elegancką bizneswoman, podczas drzemek, spacerów z tatą, długimi wieczorami. W tym świecie wypełnionym po brzegi reklamami, gdzie ciężko odróżnić fikcje od rzeczywistości, uznałam, że nie będziecie mieli mi za złe, jak w końcu zacznę śmielej siebie promować. Bo nie jestem ani głupsza czy mniej ładna , tylko ciągle za mało w siebie wierzę.

Tym przydługim wstępem chciałam tylko plażowy zestaw zaprezentować, z koszykiem i espadrylami z dobrze, na które dostaniecie do końca dnia 10% rabatu – hasło DM.

sukienka / kosz / espadryle / okulary