FOKUS NA DETAL,  INSPIRACJE,  ZAKUPY,  ŁADNE KWIATKI

Nomadic State of Mind

Dawno nie pokazywałam w osobnym wpisie jednej rzeczy, ale te klapki są tak urocze w swej prostocie, że uznałam, iż warto je pochwalić.

Buty Nomadic są w całości wykonane z wtórnie wykorzystanego surowca przez małą społeczność w Nikaragui zgodnie z zasadami Fair Trade. Ktoś powie, że to absurd płacić tyle za kawałek sznurka, ale są świetnie zrobione i według producenta bardzo wytrzymałe. Na stopie też prezentują się pięknie i na pewno lada moment pojawią się na zdjęciach.

Kupiłam je tutaj – sklep, który oferuje wyłącznie wegańskie produkty wytwarzane przez etyczne marki.


11 komentarzy

  • Magda

    Hah, właśnie jakieś 3tyg temu je odkryłam i mega się zakochałam! Wyglądają super. Daj znać jak się w nich chodzi i czy są wygodne, bo przymierzam się do zakupu :)
    • Soie

      Ja też się zakochałam od pierwszego wejrzenia, ale trochę przeraziła mnie cena i zwlekałam ;) Noszę je od wczoraj po domu, dzisiaj zrobią dłuższy dystans i będę mogła coś powiedzieć. Na razie cudo <3
    • Soie

      Przetestowane! Spody są bardzo wygodne i mimo, że nie mają wyprofilowania i to sam sznurek to chodzi się super. Góra mnie minimalnie obtarła, ale tylko na tyle, że skóra była zaczerwieniona, bez bąbli czy innych niespodzianek. Zatem jak na pierwszy raz oceniam na plus :)
  • Asia

    Jezu, widzialam sukienki ktore sprzedajesz po 5 £ w sieci. Chinszczyzna. Tego sie nie spodziewalam po Tobie. Mialo byc „dobrze” a wyszlo po polskiemu.
    • Aga

      Ale wstrętny komentarz. Jeżeli nawet tak jest, to cóż – handel zasadniczo polega na kupowaniu taniej i odsprzedaniu drożej, celem osiągnięcia zysku (life is brutal!;D) i nie ma w tym nic złego. A Ciebie Asiu nikt nie zmusza do kupowania, więc w czym problem?

      Poza tym gdzie ta chińszczyzna, bo przeglądam sklep i jakoś nigdzie nie widzę??

      PS. Klapki rzeczywiście słodkie :)

      • Soie

        Wiadomo, że nie prowadzę działalności charytatywnej, nie chciałam już nawet wchodzić w dyskusję i się tłumaczyć, ale aż takiej marży nie narzucam ;) Zamawiam w hurtowniach w Polsce, staram się wybierać jak najlepiej, wszystko dokładnie sprawdzam, dużo odsyłam jak nie jestem zadowolona. Może podobny towar mają za 5 funtów, nie wiem, przecież nie jestem w stanie całego internetu ogarnąć, ale nie mam sobie nic do zarzucenia i nigdy nikogo nie oszukałam. Zawsze się ktoś musi przyczepić, a posiadania oczekiwań w stosunku do obcych ludzi nie rozumiem.
  • Aga

    Tego się właśnie po Tobie spodziewałam;) „znając Cię” z bloga nietrudno zauważyć, że generalnie starasz się swoją robotę robić jak najlepiej, niezależnie od tego, czym aktualnie się zajmujesz … i wkładasz w to dużo serca. Zresztą, gdyby kupujący byli niezadowoleni to bezsprzecznie daliby o tym znać, czy w komentarzach, czy w jakiś inny sposób.

    Jedyne co mnie dziwi, to fakt, że wpuszczasz tu takie komentarze … „Chinszczyzna”, „po polskiemu” i cały jego wydźwięk … mowa nienawiści;P
    ode mnie masz szacun za cierpliwość. Ech.

    miłego weekendu Dziewczyny. Nie bądźmy dla siebie takimi piz*ami! Ile już razy czytałam to zdanie, a rzeczywistość cóż, wciąż wygląda jak wygląda …

    • Soie

      Uff, dzięki :) Pewnie, sklep działa nie od wczoraj, a co mnie najbardziej cieszy, to wieeele osób nie zamawia raz-dwa, tylko regularnie. Nie ma lepszego świadectwa.
      Wiesz co miałam go usunąć, ale z drugiej strony wyglądałoby to tak jakbym miała coś do ukrycia i nie czuję się wtedy dobrze ze sobą. Faktycznie jest napisany w taki sposób, że nie ma sensu dyskutować, ale to już nie moja wina, bo nie jestem nastawiona na same pochwały i zawsze chętnie podejmę merytoryczną dyskusję.
      Wzajemnie! Nie bądźmy, pomagajmy, radźmy, motywujmy i inspirujmy się nawzajem, po co chamsko komentować, jak to niczemu nie służy :/

Pozostaw odpowiedź Soie Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.