Spring manicure

Lubię malować paznokcie. Jest w tym coś odprężającego, a z lakierem na końcach palców czuję się jakoś bardziej zadbana. Co prawda nie robię tego często i z reguły jestem saute, a jak tylko nałożę warstwę, Kostek mnie wzywa i kończę ze zdrapką na serdecznym. Jednakże wiosna idzie i pomyślałam, że miło byłoby dodać sobie animuszu kolorem na dłoniach. Nie jestem mistrzem manicure, nawet nie podobają mi się takie dopracowane długie pazury, ale idzie nowe. Zanim u nas się rozgości, to pewnie jeszcze się naoglądamy tipsów, no bo jak, iść do salonu zapłacić kilka dyszek i wyjść z krótkim pazurem w ciapki. Można się zainspirować i próbować w domu, a jak się krzywo maźnie, to tak miało być i bardziej artystycznie. Zostawiam zdjęcia, proszę się relaksować.

 

 

 

foto z news.nail-common.com i pshiiit.com