Perfumeria

Macie swój ulubiony zapach? Taki jeden jedyny, którego ciągle się trzymacie i nie macie ochoty zamieniać na żaden inny? Trochę zazdroszczę, bo ja ciągle poszukuję i obawiam się, że mój charakter nie pozwoli mi spocząć na laurach. Generalnie ze wszystkim mam tak, że więcej przyjemności czerpię z samej podróży niż z osiągnięcia celu i z zapachami jest tak samo. Najpierw się wkręcam, porównuję składy, czytam opinie, wącham i się zastanawiam, a jak już postawię flakonik na półkę, to owszem jest miło, ale bez euforii. Na pewno nie jestem z tych dziewczyn, które nie wyjdą z domu bez uprzedniego skropienia się daną kompozycją, ponieważ bez tego „nie jestem sobą, „nie jestem w pełni ubrana”, etc. Chyba nawet nie odważyłabym się na definiowanie siebie w ten sposób, bo sobą jestem najbardziej naga, nagusieńka, cała reszta to kreacja.

Jednakowoż mam kilka flakoników w kolekcji i na ich podstawie wyłania się nawet krąg moich zainteresowań. Na pewno nie lubię jak zapach można od razu określić jako ładny i neutralny, a co a tym idzie dla każdego. Taki może być odświeżacz do toalet, a nie flaszka za kilka stówek. Na pewno wolę jak jest ciężko i daleka jestem od zachwytów nad czystymi cytrusami; stare kościoły, omszałe ławki i orientalne przyprawy bardziej mnie kręcą.

 dybym miała zabrać tylko jedne, na przykład na weekendowy wyjazd, to aktualnie byłby to Shalimar od Guerlain. Absolutnie piękna kompozycja, trwała i zmieniająca się na skórze, ale za każdym razem przyjemna dla nosa. Czy nie zachce mi się czegoś innego wiosną? Nie wiem.

Najświeższym zakupem, ale też lekkim rozczarowaniem, jeżeli chodzi o trwałość jest Avignon od CDG. Zapach identyczny z opisem i można brać w ciemno – kościelne kadzidło. Fajny, ale szkoda, że w ogóle go u siebie nie czuję już po 2-3 godzinach. Aromatics Elixir od Clinique to opcja bardziej ziołowa, dla wielu pewnie wieczorowe, dla mnie natomiast codzienne i energetyczne, dużo nut, ale bardzo spójna melodia. Jungle od Kenzo i L de Lolita od Lolity Lempickiej to słodsze pachnidła. Ze słoniem na początku nie mogłam się dogadać i mnie nieco mdlił, ale podrosłam i jest lepiej, Lolitę lubię od dawna, pączek z lukrem. Znacie któryś z tych zapachów?