Oczyszczanie / konjac

Do niedawna zarówno do przemywania twarzy jak i do demakijażu używałam płynu micelarnego. Sporadycznie mydła, czasem dodatkowo drobnoziarnisty peeling. Było okej, jednak wieczorem, zanim dokładnie usunęłam kolorówkę, skóra była podrażniona i zaczerwieniona od pocierania wacikiem. No i od razu musiałam ją czymś nawilżać, bo towarzyszyło temu uczucie ściągnięcia. Kupując BB z Mishaa, o którym niedawno pisałam, dorzuciłam do koszyka małą gąbkę, nie wiążąc z nią szczególnych nadziei, tani i ładny bzdet, ot co. Okazało się jednak, że nie był to jednorazowy gadżet, tylko rzecz, która na stałe zagości w mojej łazience. Oczy nadal zmywam jak dawniej, ale do reszty gąbka okazała się strzałem w dziesiątkę. Najpierw nasączam ją tylko ciepłą wodą z odrobiną delikatnego mydła, płuczę i do kolejnego mycia dodaję kapkę oleju kokosowego plus dwie krople eterycznego olejku z drzewa herbacianego, który ma działanie antybakteryjne. Ostatnio nawet sprawdzałam czy na policzkach nie zostały mi resztki kosmetyku, bo były tak gładkie, zupełnie nie takie, do jakich się przyzwyczaiłam. Super sprawa. Gąbkę można używać też bez żadnych dodatkowych produktów, wszystko zależy od Waszych potrzeb, trzeba popróbować.

img_5403

Wykonana jest z korzenia azjatyckiej rośliny konjac, więc to w 100% naturalny produkt. W dotyku jednak w niczym nie przypomina twardej części rośliny, jest mięciutka i ma fajną żelową wręcz konsystencję. Ja mam wersję z aktywnym węglem i gdy stosowałam ją z żelem myjącym dwa razy dziennie, skóra zaczęła się przesuszać, ale aktualny zestaw jest dla mnie optymalny – cera mieszana z zapychającym się czołem i naczynkami na polikach, zawsze o to pytacie po wpisach kosmetycznych :) W tej chwili na fali trendów ze wschodu kupicie ją w wielu miejscach – na stronie Mishaa została już tylko wersja z białą glinką, czarną nabędziecie w Sephorze czy taniej w drogerii internetowej

Teraz zabieram się za tworzenie kosmetyków, bo zrobiłam spory zapas półproduktów. W planie krem do ciała, balsam do ust, wosk do brwi, olejki i perfumy. Przetestuje i niebawem dam Wam znać, co jest warte uwagi. Jeżeli macie sprawdzone receptury, to oczywiście podrzucajcie, bo ja jestem tylko laikiem, który złapał zajawkę ;)

img_5398