Naturalna pielęgnacja – podstawowe produkty

Pomyślałam, że warto byłoby zarazić jeszcze choć trochę czytelników i zachęcić do przejścia na naturalną stronę mocy. Wiele z Was myśli, że to czaso i pracochłonne, ja też tak sądziłam, ale dopóki się nie spróbuje, nie jest się w stanie tego ocenić. Spróbowałam i nie wyobrażam już sobie dbania o siebie tylko przy pomocy sztucznych, drogeryjnych produktów. Widzę, że regularność bez kombinowania przynosi rezultat i jestem coraz bardziej zadowolona ze stanu skóry. Rozumiem, że nie każdemu chce się robić kilkuskładnikowe mikstury, ale wcale nie trzeba – dużo rzeczy sprawdzi się solo, a resztę można kupić w polskich manufakturach.

Dziś zajmę się tym pierwszym. Co warto mieć? Już mówię.

  1. Masło shea. Jak nazwa wskazuje występuje w postaci dość twardego, zbitego masła, ale wystarczy rozgrzać je w dłoniach i wetrzeć w newralgiczne miejsca. Cudownie nawilża, jest ratunkiem dla zniszczonych dłoni i suchych pięt. Świetnie sprawdzi się jako maseczka na noc i cienka warstwa nałożona przed snem zregeneruje skórę twarzy. Dla dzieci, na usta, do kąpieli, a jak komuś starczy cierpliwości, to całe ciało również będzie wdzięczne. Bardzo uniwersalna rzecz, zapewniam, że pokochacie tak jak ja.
  2. Olej kokosowy. Równie praktyczny, a może nawet bardziej, bo można go stosować także w kuchni – do smażenia czy dodając do polewy czekoladowej albo spodu sernika. Według mnie nie jest aż tak odżywczy jak masło, ale w codziennej pielęgnacji wystarczy. Ładniej pachnie i jest łatwo dostępny, należy tylko zwrócić uwagę czy jest rafinowany – brak zapachu i mniej wartości.
  3. Olej rycynowy. Zawsze wydawało mi się, że mam marne brwi  i tylko domalowywaniem jestem w stanie sprawić, aby były bardziej wyraziste. Od jakiegoś czasu wsmarowuję go 2-3 razy w tygodniu patyczkiem do uszu. Robiłam ostatnio hennę (w końcu kupiłam Reflectocil, polecam!) i po zmyciu wściekłam się, że zafarbowała skórę, a miała tego nie robić – okazało się, że to wszystko moje włoski, wcześniej jasne i niewidoczne, ale wyrosło ich tyle, że nie muszę się malować :) Olejek pomógł mi także zlikwidować zakola, które pojawiły się po ciąży. Można go też stosować miejscowo na problemy skórne albo wetrzeć w paznokcie i skórki. Jest bardzo tani i wydajny.
  4. Dowolny olej roślinny. Kokosowy występuje w formie stałej, rycynowy nie jest do końca uniwersalny, więc warto mieć jeszcze jeden w płynie. W tym miejscu musicie zastanowić się jakich efektów oczekujecie i w jakim celu chcecie go stosować. Oleje można nakładać na włosy, stosować do demakijażu, wsmarowywać w skórę. To także idealna alternatywa dla oliwki czy kremu dla dzieci. Ja lubię te z Etji, głównie ze względu na opakowanie – butelka z pompką ułatwia aplikację. Jojoba, ze słodkich migdałów czy z awokado na pewno nie zaszkodzą.
  5. Olejek eteryczny. Tu też kwestia indywidualna i nie chcę wskazywać jednego dla każdego. Poza właściwościami dla urody, ważny jest też zapach i w zależności do czego olejku potrzebuję, taki wybieram. Nie lubię zapachu herbacianego, ale sprawdza się na wypryski i do oczyszczania twarzy, więc używam, natomiast pomarańcza nie ma szczególnego działania, ale lubię kilka kropel wlać do wanny, kominka albo dodać do kremu. Sprawdźcie jakie nuty mają Wasze ulubione perfumy i można czasami zastąpić je właśnie naturalnym zapachem. Pamiętajcie, że należy je stosować oszczędnie i najlepiej w formie rozcieńczonej, bo skóra może różnie zareagować, a olejek zapachowy to zgoła co innego.
  6. Glinka. Wydaje mi się, że to zarówno najtańsza, jak i najbardziej skuteczna maseczka. Wystarczy wymieszać ją z wodą (bądź jogurtem czy hydrolatem) i nałożyć do zaschnięcia. Oczyszcza i odświeża przygotowując cerę do lepszego wchłonięcia kolejnych kosmetyków. Stosuję raz w tygodniu podczas kąpieli i jestem zachwycona, a opakowanie zdaje się nie mieć końca.

Posiadając te rzeczy jesteście w stanie zapewnić sobie kompleksową pielęgnację odpowiednią do Waszych potrzeb i rozpocząć przygodę z naturalnymi kosmetykami. Ostrzegam, że to droga bez powrotu :) Podlinkowane produkty są tylko przykładami, te innych producentów na pewno sprawdzą się równie dobrze.