INSPIRACJE,  KOSMETYCZKA,  URODA

Mała zmiana, duży efekt / łazienka

Jak wspominałam we wpisie o tegorocznych postanowieniach, bardzo ważnym punktem jest jeszcze większa troska o środowisko i wprowadzenie zmian w codziennym życiu. Może w małej skali nie są znaczące, ale jeśli każdy choć trochę zastaniowi się nad swoimi wyborami, na pewno ruszy to lawinę, której nie da się już zatrzymać. 

Nie ma co się oszukiwać i tłumaczyć, że to tylko wina koncernów i dużych firm – sklepy oferują nam to, co chcemy kupić i przez wygodnictwo sytuacja wygląda jak wygląda. Może nic się nie zmieni, nie wiem, ale nie chcę, aby dzieci za kilka lat zapytały mnie dlaczego nic nie zrobiłam. Niestety osoby takie jak ja, mimo, że nie mam fanatycznego podejścia i popełniam masę błędów, nadal będą przez wielu uznawane za dziwaków – w ogóle mnie to nie zniechęca, bo ja od zawsze jestem inna ;) 

Może macie dość, bo ostatnio z każdej strony bombardują doniesienia i daliby już spokój z tymi ekooszołomami. Uważam jednak, że im więcej będzie się o tym mówić, im więcej razy przeczyta się, że foliówki są do bani, tym więcej osób następnym razem pójdzie na zakupy z własną torbą itd. To nasz wspólny obowiązek. 

Tyle tytułem wstępu, bo ten wpis to tylko początek i na pewno będę jeszcze pochylać się nad tematem. Dziś chciałam napisać o takich naprawdę tycich zmianach, które wprowadziłam w łazience i u Was na pewno też to zadziała. Może nawet robicie więcej/inaczej niż ja i czujcie się wywołani do tablicy.

Regularnie kupujemy mnóstwo rzeczy i serio jestem przerażona ile śmieci jesteśmy w stanie wyprodukować, więc jeśli tak na każdym poletku choć trochę się ograniczymy, będzie sukces.

  • szczoteczki bambusowe – od dawana nie kupuję popularnych szczoteczek z drogerii. Raz, nie są tak komfortowe w użytkowaniu jak te ekologiczne, a dwa, w skali roku przy czteroosobowej rodzinie zaoszczędza się sporo plastiku. Oferta jest coraz szersza, na razie przetestowałam Mohani i Humble (ta marka dodatkowo pomaga dzieciakom<3) i obie mogę polecić. 
  • wielorazowe płatki do demakijażu, patyczki biodegradowalne – o ile do patyczków nikt nie powinien mieć zastrzeżeń, tak zdaję sobie sprawę, że nie każdy zdecyduje się na zastąpienie jednorazowych wacików. Na co dzień nie maluję się mocno i nie zmywam tuszu z rzęs, więc dla mnie to idealne rozwiązanie, także ekonomicznie.  Mam płatki z Kokosi, a patyczki z Humble
  • zamiana żelu na mydło – prosta sprawa. Nikt nie każe używać szarego i przesuszac sobie skóry, ale mydła są teraz takie sprytne, że pielęgnują ciało i wypełnione są samymi wspaniałymi składnikami. Przyjemne z pożytecznym. 
  • kupowanie dużych pojemności – tak jak nie mam problemu z mydłem do ciała, tak włosy myję szamponem i używam odżywki. Próbowałam kostki, ale wyglądałam gorzej niż przed, więc dałam sobie spokój, bo mój komfort również jest ważny. Do tej pory nie zawsze byłam konsekwentna i czasem kupiłam coś przypadkiem, ale przemyślałam sprawę i będę zamawiać duże pojemności produktów Insight. Pisałam o nich tutaj – działają, mają dobre składy, a zakup niemal litrowej butli ogranicza trochę ilość opakowań. 
  • szklane opakowania – nie wszystko można kupić w szkiełku, ale jak się dobrze poszuka, to z większością produktów do pielęgnacji nie ma problemu. Jako tonika warto używać hydrolatów, wiele marek kometyków naturalnych jest w słoiczkach, może nie wszystkie takie ładne jak Jan Barba, ale i tak jest dobrze.
  • samodzielne robienie kosmetyków- do tego zachęcam od dawna i choć może na początku wydawać się to trudne, czy nie zawsze wszystko wyjdzie, to jak zaczniecie, na pewno nie będziecie żałować. Dzięki temu lepiej poznałam swoją skórę, wiem jakie składniki są dla niej dobre i przestałam mieć z nią problemy. Półprodukty najchętniej kupuję w Ecospa – dobra jakość w ciemnym szkłe, które później można ponownie wykorzystać.
  • papier toaletowy z recyklingu – cóż, może nie jest tak miękki jak aksamit, ale nawet najdelikatniejsza pupa zniesie tę zmianę. 

Zastosujecie coś u siebie?

20 komentarzy

  • Anja

    W Nowym Roku również zamierzam być bardziej eko, bo ilość śmieci, które produkuję mnie przeraża… Dziękuję, że piszesz takie posty, bo na pewno ułatwiasz sprawę takim laikom jak ja ;) Przymierzam się do kupna takiej bambusowej szczoteczki, ale znalazłam tylko same miękkie, wiesz może czy produkują też o średniej twardości? Strasznie nie lubię myć taką miękką, bo mam wrażenie, że nie domywam zębów, ale w ostateczności przemęczę się dla dobra natury.
    • Soie

      Tak, te z Mohani mają też średnie włosie. Są jeszcze inne marki, ale nie używałam, więc nie mogę polecić. Myślę, że to kwestia przyzwyczajenia, bo mi też się one wydawawały zbyt miękkie w porównaniu do tych sztywnych z drogerii, a teraz nie wyobrażam sobie myć inną. Jakiś czas temu sie nam zużyły, a że muszę zamawiać, to na szybko kupiłam w Rossmanie jakieś plastiki i już więcej tego nie zrobię ;) Wygodnie jest się nie zastanawiać, ale jak już się zrobi rachunek sumienia, to ciężko dalej tak żyć.
    • Soie

      Polecam, może zużywają się ciut szybciej niż „zwykłe”, ale i tak warto. Past używam różnych, Marvis nie jest jakiś wybitny i zakrętka trochę niewygodna, chociaż kuszą mnie inne wersje smakowe, a Ecodenta fajna, działa, chociaż nie można się spodziewać dużego wybielenia zębów.
  • Ania

    Fajneja też myślę o ilości opakowań w łazience… I to co ja robię to kupuje ogólnie mniej kosmetyków, a przynajmniej staram się. Kupuje większą pojemność. A kolejne to pomysł marki yope. Ich kosmetyki uwielbiam, a teraz można iść z pusta butelka po ich produkcie (na razie maja 2 rodzaje) i napełnić. Co za oszczędność plastiku a aż szkoda wyrzucać tak ładne opakowanie. A ‚dolewka’ oczywiście tańsza niż nowy produkt
  • Kasia

    Kurczę, zawsze zaglądam tu z telefonu i nie widziałam tego nowego, pięknego wyglądu! Ciekawy temat, też ostatnio więcej się nad tym zastanawiam, jedyne, co trochę zniechęca, to ceny niektórych produktów. Ale słuszne jest powiedzenie, że biednych ludzi nie stać na tanie rzeczy. Fajnie, że o tym piszesz. W ogóle to uwielbiam Cię czytać, ale pisałam to już kilka razy :)
    Aaa… I jeszcze co do papieru toaletowego :D Chętnie bym zmieniła, ale trochę się wstydzę przed gośćmi :D Głupota, wiem!
    • Soie

      Przymusowa zmiana, a każdemu się bardziej podoba :) Z tymi cenami to jest różnie, bo faktycznie jakby tak od razu wymienić wszystko na eko, to potrzeba majątku, ale stopniowe wprowadzanie zmian nie powinno być odczuwalne dla portfela. Szczególnie jak część rzeczy będziesz robiła sama, wtedy nawet na dłuższą metę zaoszczędzisz. Rozumiem to, bo ludzie to są jednak dziwni i zaraz będą heheszki z szarego papieru, ale to jak ze wszystkim chwila śmiechu i za jakiś czas sami będą taki wybierać ;)
  • Kamila

    Również staram się robić coś chociaż na małą skalę niż nic. Skończyliśmy z wodą butelkowaną, noszę swoje torby na zakupy, teraz czas na wymianę szczoteczek i męża muszę przekonać do mydła ;) Nie kupujemy dziecku zabawek, bo i tak bardzo dużo dostaje. Osobiście już dawno skończyłam kupować w sieciówkach typu Zara czy Reserved, a także H&M oprócz linii premium. Jak pisała Joanna Glogaza ważniejsze jest pytanie nie gdzie kupować ale czy kupować, i tu się zgadzam w 100%. Ograniczam zakupy, omijam wyprzedaże, jak mam ochotę zapolować idę do lumpa:D Bardzo otrzeźwiającą metodą jeżeli chodzi o ubrania jest przymierzenie po kolei wszystkich ciuchów jakie mamy, po takiej sesji odechciewa się zakupów na pół roku;)
    • Soie

      W weekend zrobiłam płyn do naczyń – zobaczyłabyś minę Kamila jak musiał myć, bo on się nie pieni jak taki sklepowy i jak woda. No ale przyjęłam na klatę i już nic nie mówi ;) Zatem i Tobie z mydłem na pewno się uda. Z ciuchami u mnie ciężko, bo lubię cholera i pozwalam sobie jeszcze na spontaniczność. Tylko też już sobie dałam bana na sieciówki, prócz tych lepszych linii, bo zawsze klapa i potem się pietrzą takie szmatki :(
  • Sylwiana

    Podziwiam! Dobrze, że uświadamiasz i prowadzisz takich laików jak ja ;-)
    Jak dbasz o rzęsy, że nie musisz ich malować na co dzień?
    Pozdrawiam!
    • Soie

      Ja też laik i nie robię nic wielkiego :) ale tak jak pisałam, lepiej nawet 10 napisać o torbie na zakupy niż w ogóle pomijać temat, bo zawsze gdzieś ziarenko zakiełkuje. Pewnie muszę, bo nie mam wybitnie długich ani nic, ale tak sie przyzwyczaiłam, że mi się już nie chce :D
  • Dominika

    No i zamówiłam moje pierwsze bambusowe szczoteczki z Humble! Od dawna chciałam zamienić plastik na bambus, w końcu dałaś kopa do zmian:)) Nie dość że szczotki śliczne (no nie mogłam się oprzeć połączeniu drewna z różowym i niebieskim;) to dodatkowo wspierające projekty charytatywne! Od razu wzięłam też bambusowy pokrowiec, bo zawsze się przyda w podróży. Rewelacja. Co do past to używam organicznej wersji pasty z Himalayi, dostępna stacjonarnie w drogerii Natura. Dobrze, że choć część produktów organicznych jest dostępna w zwykłych sklepach, bo nie lubię płacić za przesyłkę;). Dziekuję za tak inspirującego bloga:)
    • Soie

      Ale się cieszę, że jesteś zadowolona :) Bo to też nie może tak być, że eko, a człowiek się męczy. Idea marki wspaniała, też będę kupowała już tylko te szczoteczki. Pasty z Himalayi bardzo lubię, to były pierwsze z tych naturalnych, jakie zaczęłam używać, są też w Rossmanie – tam w ogóle coraz więcej takich rzeczy. Dziękuję :*
  • vinga

    a moim odkryciem wszech czasów jest kubeczek menstruacyjny. używam od 5 lat, czyli zaoszczędziłam ziemi 5x12x8 (takie minimum)= 480 tamponów.
    • Soie

      Rany, faktycznie to takie ilości, ale nikt tego nie liczy. Przymierzam się do zakupu, jak się uda to fajnie, jak nie to chociaż próbowałam. Jakiej firmy jest Twój?
  • A.

    Większość kosmetyków na szczęście mam już w szklanych opakowaniach, kupuję raczej stacjonarnie w Gdańsku korzystam z bambusowych szczoteczek (ostatnio nested) a w rossmanie kupuję bio patyczki do uszu z isany. Ale coś co marzy mi się od dłuższego czasu to płyn do płukania jamy ustnej w szkle np. taki jak ten z aesop który nie będzie kosztował 100zł
    :(
    • Soie

      To może spróbujesz sama robić? Ja akurat teraz mam gotowy, ale przez jakiś czas używałam domowego z ksylitolem i olejkiem goździkowym – sprawdzał się super. Aż mnie zainspirowałaś, tu można kupić taką płaską butlę: https://bit.ly/2SOuF7D na allegro są etykieciarki: https://bit.ly/2ItjvR1 i gotowe :) Może nie tak ładna jak Aesop, ale nie dużo gorzej i znacznie taniej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.