KOSMETYCZKA,  URODA

Insight

W przeciągu ostatnich kilku miesięcy wiele się zmieniło, jeżeli chodzi o moje włosy. Najlepszą decyzją, jaką podjęłam, była dekoloryzacja, dzięki której pozbyłam się sztucznego brązowo-czarnego koloru i przestałam je w ogóle farbować. Zabiegi chemiczne wykonywane na własną rękę, często przy pomocy drogeryjnych specyfików (jeżeli już chcecie samodzielnie zmieniać kolor, decydujcie się na kosmetyki fryzjerskie!) wyrządziły taką szkodę moim włosom, że jedynym ratunkiem jest cierpliwość i oczekiwanie, aż odrosną. Jednak, mimo że końcówki nadal są suche, to ogólna kondycja bardzo się poprawiła, włosy są mocniejsze, gęstsze i szybciej rosną. Teraz widzę też, że radykalna zmiana barwy nie jest również korzystna dla urody, lepiej decydować się na max.2-3 tony dla wydobycia tego, co w nas najładniejsze niż ryzykować całkowitą zmianą koloru, której efektem są żółte blondy albo czernie z rudą poświatą i kolory, które nie występują w naturze. Długo do tego dochodziłam i za wszelką cenę chciałam się przerabiać, ale tylko akceptacja tego, jakie jesteśmy i dbanie o to, co mamy, przynosi najlepszy rezultat.

W końcu znalazłam również kosmetyki do codziennej pielęgnacji, z których jestem zadowolona. Od szamponu nie wymagam zbyt wiele, ma myć. Jednak i to nie zawsze wychodziło, szampony z długim składem sprawiały, że włosy, mimo porządnego szorowania i wypłukania, przy nasadzie były obciążone, te najzwyklejsze słabo się pieniły i również nie oczyszczały jak trzeba. Na markę Insight natknęłam się w łazience mojej mamy i oczywiście zainteresowały mnie ze względu na ciemne butelki i proste etykiety. Prócz kwestii estetycznej ważna jest zawartość, a w energetyzującym szamponie jest dużo organicznych składników – ekstrakt z cytryny czy masło z moreli. Po umyciu włosy są czyściutkie, sypkie i odbite od głowy, a co lepsze kolejnego dnia wyglądają jeszcze lepiej i spokojnie mogę je teraz myć co 2 albo nawet 3 dni. Butelka jest duża z wygodną pompką i może z niej korzystać cala rodzina.

Do kompletu zdecydowałam się również na odżywkę tej marki – głęboko nawijżającą z olejem kokosowym i ze słodkich migdałów. Jak już napisałam wyżej, dół włosów jest już na tyle zniszczony, że nic nie da rewelacyjnego efektu, ale używam jej każdorazowo po myciu włosów i faktycznie tak jak zapewnia producent, są miękkie i nawilżone, a przy tym pozostają świeże.

Teraz, zamiast testować reklamowane nowości,  mam swój podstawowy zestaw i poszukuję tylko czegoś do ukrycia zniszczonych końcówek, zanim wrócą do formy. Skłaniam się ku tej samej marce i planuję kupić serum oraz spray z solą morską, ale jeżeli macie swoje hity, to chętnie je poznam :)

Kosmetyki Insight znajdziecie m.in.tutaj, jeżeli ktoś miałby ochotę na wypróbowanie mojego zestawu.

IMG_9963 IMG_9967

27 komentarzy

  • ala

    spray z solą morską będzie niestety działał wysuszająco, do końcówek najlepiej jakieś serum silikonowe, np. z marion oraz odrobina 100% oleju arganowego. serum z marion działa lepiej niż osławiony mythic oil, a jest tańszy. :)
    • Soie

      Już wiem, myślałam, że to bedzie dobry sposób na kontrolowany bałagan, ale siano na końcach już mniej mnie interesuje ;) Dzięki, sprawdzę.
    • Soie

      Oj na pewno. Ja miałam dredy przez 2 miesiące może na rozjaśnionych do platyny włosach i wyciągałam włos po włosku, to dopiero był dramat.
  • Maja

    Ja na końcówki stosowałam olejek arganowy i powiem szczerze, ze efekty były. A na ratunek zniszczonym włosom polecam olejowanie :) Efekty są cudowne, tylko najlepiej unikać nakładania na skalp (skórę głowy) bo u wielu osób praktykujących owe olejowanie pojawia się łupież. A co do szamponu to ja stosuje szampon pokrzywowy bez silikonów i mogę go polecić, gdyż włosy nie są obciążone a dokładnie oczyszczone. Cierpliwość co do włosów.. znam to :D Przez rok na mój naturalny ciemny blond (mama mówi, ze był orzechowy!) nakładałam czarną farbę, w rezultacie włosy były w opłakanym stanie, na szczęście mój luby wybił mi z głowy farbowanie mówiąc ze w naturalnym jestem najpiękniejsza i aktualnie moje odrosty sięgają do połowy uszu, nie farbuje od czerwca i walczę nadal! :)
    • Soie

      To jesteśmy na tym samym etapie :) Czasem nakładam na noc olejek, ale chyba nie wystarczająco często, bo nie widziałam efektów. Tylko mam świadomość, że dół jest tak wypalony od chemii, że nie bedzie już wyglądał zdrowo i nie spodziewam się cudów.
      • Małgosia

        Jeśli chodzi o olejowanie, to ja chodzę kilka razy w tygodniu na basen i zawsze na godzinę przed wyjściem nakladam olej (arganowy na końcówki, a przy skórze mieszankę rycynowego i kokosowego – podobno rycynowy pomaga na wypadanie wlosow), ale szczerze mówiąc to nie widzę specjalnie efektów. Jak się puszyly tak się pusza, jak były zniszczone od farbowania tak są. Jedyne co pomaga mi nad zapanowaniem nad tym…syfem (niestety) to olejek arganowo coś tam marki chi (czy jakoś tak) świetnie się rozprowadza (czego nie można powiedzieć o czystym arganowym) i bardzo ładnie pachnie (czysty arganowy ma okropna woń). Szampon na pewno wyprobuje, bo używam teraz biowaxu i średnio jestem zadowolona, jedyne co to nie mam od niego łupieżu, którego dostaje po prawie wszystkich szamponach nawet tych dla dzieci.
        • Soie

          Używałam różnych olejków i też się u mnie nie sprawdzały, a po co się męczyć jak nie ma żadnego efektu. Mama mówiła, że można sobie jeszcze zrobić mix odżywki, olejku i wody do atomizera i psikać min. pół h przed myciem włosów, wygodniejsza opcja. Dla mnie szampon jest super, ale nigdy nie miałam łupieżu, więc nie wiem czy może go wywołać. Chi sobie kupię, ma same pozytywne opinie :)
  • Kasia

    Na zniszczone końcówki mam metodę w 100%ch skuteczną, ale… niezwykle mozolną….
    Zapuszczam fajny film, biorę dobre nożyczki (najlepsze Fiskarsa do nici) i pasmo po paśmie przeglądam pod światłem, i robię porządek. Obcinam końcówki ile trzeba (rozdwojone, pęknięte, z „kropką” tzn. uszkodzone). Efekt jest rewelacyjny, włosy zaczynają się ładnie układać, czuć, że są zdrowe. Niestety wymaga to czasu, cierpliwości i odpowiednio długich włosów.
    • Soie

      Wiesz co, nawet nie widzę u siebie rozdwojenia czy połamania, a same końce co jakiś czas podcinam. Włosy na dole są bardzo suche, nawet jak coś na nie nałożę, to chwila moment i wyglądają tak samo. Nie wiem czy są już po prostu martwe czy coś robię nie tak jak trzeba.
      • Kasia

        Moja fryzjerka (Genialna!!! jak będziesz pod Warszawą, warto zahaczyć ;) na coś takiego polecała olej kokosowy. Wetrzeć w całą długość włosa na ok 2-3 godziny. Super! I jeszcze jakąś maskę, ale to podpytam i dam Ci znać. Mojej szwagierce uratowała włosy po kilku letnim tlenieniu.
      • Kama

        Długo miałam podobny problem. Schodziłam z czerni i zapuszczałam włosy. Udało mi się odzyskać mój naturalny średni brąz. Włosy były dosyć długie ale końcówki mimo podcinania (po parę centymetrów) wciąż w kiepskim stanie, tak jak u Ciebie cały czas przesuszone, nie pomagały dobre odżywki, olejowania itp. I najlepszą decyzją było po prostu ich ścięcie przed ramiona, w końcu też natrafiłam na dobrego fryzjera który się nimi zajął. Dowiedziałam się, że teraz będzie mi bardzo ciężko wrócić do stanu końcówek sprzed farbowania, czyli czasów nastoletnich ;) Wyglądają teraz bardzo dobrze, i nie wiem czemu upierałam się przy dłuższych, były to brzydko wyglądające końcówki, które i tak nie dodawały mi żadnej urody:)
        • Soie

          Zdaję sobie sprawę, że póki nie odrosną mi naturalne i nie pozbędę się w całości farbowanych efekt będzie żaden. Może jakbym nie była w ciąży, to nawet ścięłabym włosy na krótko, ale taka przytyta na pewno nie czułabym się dobrze w takiej fryzurze ;) Przeważnie i tak związuję, więc póki nie ma kryzysu, to będę podcinała co miesiąc aż się zetnie wszystko albo w wakacje będzie metamorfoza :D
  • Gosia

    Końcówki to niestety do ścięcia, na ukrycie serum z Fructisa z silikonami plus na ogólną kondycję olejowanie i maski. :)
  • Joasia

    Po stosowaniu insight bylam bardzo zadowolona z kondycji moich wlosow, ale wiadomo, ze jesli sie je farbuje srednio raz w miesiacu to wlosy i tak sie niszcza. Teraz na organicznewlosy.pl odkrylam, ze insight ma tez farby do wlosow wiec przy pierwszych odrostach zamawiam i zobaczymy, czy tak naturalne skladniki beda potrafily farbowac :)

Pozostaw odpowiedź iwkaaa Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.