Everyday routine

Oto skromny zestaw, który prawie codziennie nakładam na twarz. Do niedawna moim ulubionym podkładem był Rimmel Wake Me Up, ale pewnego pięknego poranka, kot zrzucił na podłogę pudełko z kosmetykami i roztrzaskał prawie nową butelkę. Zupełnie jak na reklamie kredytu, no teraz to koniecznie trzeba kupić coś nowego. Czytałam wiele pozytywnych opinii o Bouriojs, tej marki również są róże, których używam, więc skusiłam się na Healthy Mix i jestem bardzo zadowolona. Lubię wyglądać naturalnie, jakbym mogła to wcale bym się nie malowała, ale nie jestem aż taka ładna ;) Podkład stapia się ze skórą i po przypudrowaniu pudrem z tej samej serii nie wymaga żadnych poprawek przez cały dzień. Nawet na mojej zniszczonej nieco przez krem z LaRoche Effaclar Duo (czoło pizza, policzki przesuszone plamy, tragedia, wyrzucam) skórze, wygląda dobrze i nie podkreśla defektów, mimo, że nie jest ciężki ani mocno kryjący. Dodatkowo żeby nie mieć płaskiej twarzy i wyglądać na wypoczętą pod oczy i koło nosa nakładam jasny korektor Evelline Art Scenic – świetny i do tego w bardzo niskiej cenie, zużywam kolejne opakowanie. Pokład nr 51, puder nr 52 i korektor nr 4 Light.

IMG_6012

Róż. Nie wyobrażam sobie bez niego makijażu, zaróżowione policzki wyglądają zdecydowanie zdrowiej niż płaska, jednolita skóra. Pod kości policzkowe kolor nr 85 Sienne, na górę pastelowy nr 54 Rosse Frison.

IMG_6020

Oczy. Zaczynam od podkreślenia brwi, niedawno zaopatrzyłam się w cień z Catrice i radzi sobie zdecydowanie lepiej niż dotychczas używana kredka, no i wygląda naturalniej. Pędzelek jest wygodny w użyciu a dwa kolory – jaśniejszy przy nosie i ciemniejszy na koniec brwi pozwala uniknąć sztucznego efektu namalowanych markerem kresek. Tusz poleciła mi mama, chyba hit na blogach, ale ja nie ogarniam zupełnie tych kosmetycznych. Pump Up z Lovely mocno wydłuża i podkręca rzęsy, nieco skleja, ale ja akurat lubię ten efekt, gdy się nie przesadzi. Kosztuje jakąś dyszkę, więc warto chociażby spróbować. Planuję zacząć stosować odżywkę Long4Lashes, bo fajnie byłoby mieć długie bez pomocy szczoteczki, ktoś stosował? Na linię wodną biała kredka Inglot, większe oko, lepsze oko.

IMG_6014 IMG_6024

Macie jakieś pewniaki? Podzielcie się wiedzą w komentarzach!