Cut cut

Jakoś tak się przyjęło, że jeżeli kobieta kończy/zaczyna jakiś etap w życiu, to nieodłącznym elementem jest zmiana fryzury. W filmach zawsze bierze w dłoń nożyczki i ciacha długie pasma, aby jutro już nic nie było takie samo. Coś w tym jest, bo nawet wraz ze zmianą pór roku przychodzi ochota na odświeżenie wizerunku, a najczęściej właśnie włosy podlegają metamorfozie. Od jakiegoś czasu modne jest golenie się na łyso, co nie urywam robi wrażenie, w wielu przypadkach daje naprawdę spektakularny efekt i wydobywa urodę, ale obawiam się, że wyglądałabym w takiej wersji jak ostatnia oferma i została wygnana na skazanie.

Przeglądałam sobie dziś co nowego w Zarce i stylizacje owszem kuszące, ale najbardziej spodobała mi się fryzura jednej z modelek. Chyba sobie zrobię wiosnę.

zdjęcia ze strony Zary