KOSMETYCZKA

Aesop / Galilu

Uważam, że trzeba się od czasu do czasu rozpieścić. Nie popadać w snobizm i szukać szczęścia w nabywaniu nowych i najlepiej drogich rzeczy, ale zamiast dwa razy w miesiącu zostawiać kasę w Rrossmannie, wolę rzadziej kupić coś super. Oczywiście nie chodzi o rzeczy pierwszej potrzeby, ale zawsze mówiłam sobie, że mnie nie stać na „ekskluzywne” produkty, co było tylko wymówką dla nierozsądnego wydawania pieniędzy. Tę zasadę stosuję z powodzeniem jeżeli chodzi o dodatki, z ubraniami bywa różnie, i chciałabym wprowadzić też rygor w kwestii kosmetyków.

Nie używam praktycznie żadnych produktów do stylizacji włosów, ale co jakiś czas i tak podczas zakupów wpadło coś, co później do niczego się nie nadawało. Nie wiem czy znacie stronę Element Żeński – świetna odtrutka na wszystkie kosmetyczne blogi, gdzie autorki testują co popadnie i prawie wszystko jest super. W jednym z wywiadów przeczytałam o fiołkowym balsamie do niesfornych włosów i nie chciał wyjść mi z głowy. Zamówiłam, choć cena w pierwszej chwili wydała mi się zaporowa. Mały kremik za ponad stówę – można mieć za to 10 szamponów! Na razie nie mogę wydać jednoznacznej opinii, ale na pewno pięknie ziołowo pachnie i nawilża końcówki. Design marki również bardzo w moim guście.Przy okazji skorzystałam z dużej przeceny na kolorówkę Ellis Faas – rozświetlacz, w przeciwieństwie do tych, których dotychczasowo używałam, nie posiada drobinek i jest bardziej matowy, a jedynie rozjaśnia skórę i daje opalizujący efekt, będzie świetny na jesień. No i największa przyjemność – nie mogłam sobie odmówić i zaspokoić ciekawości, jak pachną sławne perfumy Byredo – rozumiem fenomen, Mojave Ghost jest cudowny, tylko to jeszcze większy wydatek ;)

Wszystko znajdziecie w Galilu.

aesop

 

11 komentarzy

  • Agata

    ELemenciary są super, uwielbiam ich wywiady!
    Byredo są rewelacyjne to fakt kiedyś zostałam nimi obdarowana ale ze względu na cęnę, po skończonym flakonie szybko wróciłam do CK
    • Soie

      Też mam CK – tanie i dobre ;) Dla mnie to też nieco wygórowana cena, ale ten mojave jakbym skądś znała i okazało się, że ma podobne nuty do Shalimar Guerlaina, do którego się przymierzam i już wiem, że to na pewno zapach dla mnie :D
  • Olga

    Dzięki za polecenie Elementu Żeńskiego. Mam problemy z wyszukiwaniem wartościowych polskich blogów i stron. Oprócz Twojego obserwuję jeszcze ze dwa chyba :-) Może mogłabyś zdradzić swoje ulubione? No chyba, że nie chcesz robić konkurencji dla siebie :-), choć zapewniam, że jestem Twoją stałą czytelniczką od lat. Pozdrawiam. :-)
    • Soie

      Coś Ty, z przyjemnością informuję jak trafię na coś fajnego. Tylko właśnie też mam problem z treściami w necie i kończy się na przewijaniu facebooka. Nic ciekawego prócz elementu ostatnio nie znalazłam. Niestety większość jest bardzo wtórna i sztuczna, a tego nie znoszę. Z polskich blogów o ciuchach to Ubieraj się klasycznie, Olivia Kijo, Horkruks, reszta bardzo sporadycznie, z dzieciowych Ładnebebe i Kikimora, czasem zajrzę na Zwykłe Życie czy Kmaga. Więcej nie przychodzi mi do głowy.
  • Domi

    Element znam i lubię. Byredo to miłośc platoniczna, kieszeń odmawia gdy serce pika na widok (niuch raczej) tych perfum. Ale nie wiem czy wiesz, że w Polsce mamy już takie trochę odpowiedniki Aesopa (którego znam z próbek i jak wyżej). Chodzi mianowicie o dwie cudne młode firmy: Ministerstwo Dobrego Mydła oraz Purite. Obie produkują z naturalnych składników, ta pierwsza jest rodzinną firmą, właśnie kolejny raz nagrodzoną przez Glamour. I możemy w Polsce byc dumni- mają wspaniałe produkty, pięknie opakowane i z pasją robione. Polecam, dodam jeszczeze zwłaszcza Ministerstwo (czyż to nie piękna nazwa?) ma też naprawdę konkurencyjne ceny (zwłaszcza w porownaniu z Aesopem, który jednak nie używa tylko naturalnych składników). Pozdrawiam, wierna czytelniczka
    • Soie

      A wiem: http://soie.pl/kosmetyczka/ministerstwo-dobrego-mydla/ – chwaliłam dziewczyny jeszcze zanim stały się tak popularne :) Bardzo fajne rzeczy, ale niestety kremu do włosów jeszcze nie opatentowały. Kupiłam go na próbę, bo opis mnie zachęcił, a że nie robię nic z włosami i oszczędzam na fryzjerze, to uznałam, że to wcale nie tak dużo. Swoją drogą jeżeli tylko będzie mnie stać, to skuszę się na następne opakowanie, bo bardzo go polubiłam. Żelu pod prysznic tej marki nie nabyłabym za tak bajońską kwotę ;) O Purite słyszałam, ale jakoś nie zachęciły mnie te kosmetyki aż tak, żeby zamówić. Teraz chyba oferta jest szersza i przyjrzę się bliżej, jeżeli będę czegoś potrzebować. Pozdrowienia, dziękuję! :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.