INSPIRACJE,  MODA

Matteau

Moda plażowa jakoś nigdy szczególnie mnie nie interesowała, ale czas rozgonić ciemne chmury i przenieść (chociaż w myślach) na rozgrzany piasek. Szczególnie, że jest marka, która nadaje letnim stylizacjom zupełnie nowy wymiar.

Matteau to przede wszystkim ponadczasowe stroje kąpielowe, nie tylko dla super szczupłych sylwetek, bo elementy można dowolnie miksować, a na wybiegu widać i kobiece biodra i pełny biust, które w kostiumach wyglądają apetycznie, ale nie wyzywająco. Jednak o ile nie każdy lubi kąpiele słoneczne i zdaję sobie sprawę, że nie jest to niezbędny element w  szafie, tak ubrania, które dopełniają kolekcję, mogą spodobać się szerszej publiczności.

Moje pierwsze skojarzenie to Totême w wakacyjnym wydaniu. Albo Celine, gdy jeszcze było do czego wzdychać. W każdym razie jest bezpretensjonalnie i z dużą klasą, a jak zapewne z autopsji wiecie, podczas upałów można się naoglądać rożnych rzeczy.

Tu nie ma żadnych obcisłości, krótkich spódniczek, pozostaje dużo miejsca dla wyobraźni. Za to nie trzeba jej szczególnie wytężać, aby poczuć jak na rozgrzane ramiona narzucamy luźną sukienkę i  prosto z plaży możemy przenieść się do miejskiej rzeczywistości i bez obciachu iść na obiad do restauracji. Jestem oczarowana.

Strona marki / pełna kolekcja

 

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.