Chociaż wydawało się, że pandemia osłabi branżę modową, to po chwilowym detoksie znowu wszystko wraca do „normy’. Jest inaczej, ale nadal łakniemy mody, jesteśmy próżni i chcemy się stroić. Mam wrażenie, że nawet bardziej – ilość treści, którą codziennie dostaję w mediach społecznościowych jest nie do przetrawienia. Łapię się na tym, że bezwiednie przeglądam instagram, ale niewiele przyswajam, czytam posty kilku ulubionych osób, ale ładne obrazki nie robią już żadnego wrażenia. Za dużo inspiracji, za mało czasu na samodzielne myślenie. Trzeba przecież nadrabiać „utracone” miesiące.

Chcę więc szukać szerszego kontekstu. Jak się inspirować, to bezpośrednio u projektantów. Odwoływać do natury i sztuki, czerpać z przeszłości, więcej rozumieć. Nie pędzić jak ten głupiec i potrafić niezależnie ocenić.

Nie będę gołosłowna i zostawiam kilka sylwetek z kolekcji Altuzarra. Jest coś urzekającego w połączeniu wiejskiej kratki z miejskim stylem, dziewczęcej naiwności z kobiecą siłą. A do tego te obłędne buty na platformie. Tu nie ma co się rozpisywać, świetne!