16 komentarzy

  • Kasia

    Jak byłam w ciąży, czasami miałam wrażenie, ze Jej Instytucja Matka, to tylko etui dla dziecka ;)
    Piękne etui!
    Odnośnie imienia, wybraliśmy Antek, a w zapasie był Kazik, Roch, Staszek i podobało mi się jeszcze Iwo.
    Zdrowia i radości dla Mamy i Maleństwa!
    • Soie

      Najgorzej, że niektóre kobiety tym etui zostają nawet po porodzie ;) U mnie też Antek, trochę żałuję, bo to teraz jedno z najbardziej popularnych imion. Iwo też mi przeszedł przez myśl, ale od razu widzę Zbuntowanego Anioła :D
      • Kasia

        Widzę dużo mnie ominęło przez brak telewizji :)
        Jak wybieraliśmy Antka, znałam jednego z czasów licealnych (a pracowałam w przedszkolu). Przeżywam zaskoczenie, bo teraz to rzeczywiście częste imię..
      • Paulina

        :D Zbuntowany Anioł – to był hit :D Myślę, że wcale nie takie złe byłoby to skojarzenie :P Tak to już jest z imionami – jak mi mama dawała 26 lat temu Paulina na imię, to mówiła, że żadnej innej nie znała. Aż tu nagle „bach” i wysyp Paulin. My z mężem długo główkowaliśmy nad imieniem dla dziecka. Sprawa była podwójnie „ciężka”, gdyż nie znaliśmy płci – woleliśmy niespodziankę. Wśród męskich typów pojawiły się: Tymek, Hubert, Edgar, Ernest, Nikoś, Miłosz, Błażej i parę innych. Kiedy synuś przyszedł na świat doznaliśmy olśnienia – ARON :) Nigdy wcześniej nie znaliśmy osoby o tym imieniu. Po prostu w jednej chwili wydało nam się to takie oczywiste – nasz Aronuś. Pomimo tego, że połowa rodziny i znajomych – na wieść o naszej decyzji – prawie dostała zawału, a druga część zbierała szczęki z podłogi, to jednak szybko wszyscy się przyzwyczaili. O dziwo najbardziej zachwycona była moja babcia :P
        Dla dziewczynki zastanawialiśmy się między innymi nad Lilianą, Aurelką, Rozalią… Dla mnie – oryginalne. Jak się później okazało – wcale nie takie niepowtarzalne. W żłobkach czy przedszkolach imiona te mają duże wzięcie :)
        Antek – piękne imię, ale rzeczywiście ostatnio bardzo popularne. Tak to bywa – swoją drogą kto by pomyślał, że Hanie, Zosie czy Franki i Jasie „zdominują” resztę :) Pozdrawiam
        • Soie

          Jakbyśmy miały kierować się opinią otoczenia, to pewnie po świecie chodziliby wszyscy z prostymi niewyróżniającymi się imionami :D Pewnie ta faza na staropolskie za 2-3 lata przeminie i zrobi się bardziej międzynarodowo, ale jak jestem w stanie przewidzieć trendy w modzie, tak tu nie mam pojęcia czy pod kątem popularności dokonam dobrego wyboru :)
  • czytaj z ust

    Super pomysł z tą różową lodówką :)
    Co do nadawania imion: warto po prostu sprawdzić rankingi popularności w danym roku. Nasze dzieci nazywają się Lidia i Oskar. Lidia – po trzech latach nadal uważam, że genialne. Oskar – może jak dla mnie trochę zbyt zagranicznie brzmi, ale ogólnie podoba mi się ;)
  • Ola

    Piękne wnętrze, zazdroszczę kreatywnym ludziom… mi bozia poskąpiła takiego zmysłu, ślicznie wyglądasz
    a skoro jesteśmy na fali imion, moja córka ma na imię Franciszka, w domu wołamy na nią Franczeska ):):) dzieci w szkole Franka, albo Fran :):)
    w rodzinie to imię było dużym zaskoczeniem, a teraz po tylu latach wszystkim się podoba, poza tym jest międzynarodowe, ale nie udziwnione :):)
    Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia, bo podpatrując bloga, resztę już masz! :)
    • Soie

      Świetne imię. Antek też może byłby Frankiem, ale trochę głupio nam było nadać imię po kocie ;) Bardzo dziękuję, nie ma co narzekać.
  • sigrun

    Seksi Mama. Piękne te różowości! Metamorfoza kuchni wyszła fenomenalnie! uwielbiam szarości z różem. No masz Ci, jak Ci lekarze patrzą, mieliście mieć córę, a tam ogonek jej urósł:) na złe to nie wyjdzie chlopakom:) a Ty będziesz królową tego stada! sama wiem jaki mój mały M. jest za mną, hehe, pies ogrodnika normalnie. Pozdrawia mama Miłosza i Jagódki:)
    p.s. Jagoda miała być Miłoszem, albo Różą/Rozalią, ale jak zobaczyłam tę burzę czarnych loków jak tylko mi się ukazała to już nie miałam żadnych wątpliwości. I jest to prawdziwa Jagoda- charakterna, zadziorna, ale życia przygoda i osłoda:)
    Miłosz- po wspaniałym przyjacielu męża, imię czysto słowianskie, i po moim i małża ulubionych reżyserze;) myśleliśmy że znajdziemy może lepsze, ale nie do każdego nazwiska pasują wszystkie wybrane imiona. A nasz Miły, nie zawsze bywa miły;) przekora taka
    • Soie

      Może to pępowina :p Płeć nie ma żadnego znaczenia, myślę, że o chłopca będę nawet spokojniejsza w tych czasach ;) Dokładnie, imię musi też pasować do nazwiska, co jeszcze bardziej zawęża wybór. Ja jestem na razie zdecydowana na Kostka, ale może jeszcze jak z płcią się odmienić.
  • monika

    zdjecia kojarza mi sie z filmem „Piecdziesiat twarzy Greya” ;)
    Ana w filmie wygladala identycznie gdy robila sniadanie

Pozostaw odpowiedź Soie Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.