Skrawki

Dzień dobry! Tydzień bez bloga, a czuję jakby minęły całe wieki.

Piszę do Was z nowej bazy dowodzenia. Ciągle tylko opowiadam, więc mam dziś kilka dowodów. Ogólnie żyjemy jeszcze na kartonach, pokryci remontowym pyłem, a dłonie mam takie, że chowam w kieszenie. Zostało mnóstwo rzeczy do wykończenia, ale nic nas nie goni, więc to sama przyjemność (grunt to dobre nastawienie). Jest surowo. Brakuje kilku mebli , no i w ogóle dużo brakuje, nie ma nawet żyrandoli. Mam jednak nadzieję, że widać chociaż ogólny klimat i zamysł. Dziś mam w sumie pierwszy wolny dzień po przewiezieniu rzeczy, więc i jest całkiem nieźle jak na notoryczny brak czasu. Dopieszczając całość na pewno będę serwowała Wam zdjęcia i pomysły, w końcu moje własne, a nie znalezione gdzieś w necie!

IMG_3251

IMG_3253

pufa – westwing

IMG_3255

IMG_3258

IMG_3256