Narnia

Wybaczcie moją niegościnność i dość rzadkie zaproszenia do domu, ale nie zmienia się w nim zbyt wiele. Od Waszej ostatniej wizyty do umeblowania doszła tylko szafa, która wymaga jeszcze pracy, ale uznałam, że sama w sobie jest wystarczająco piękna, żeby ją dokładniej pokazać. Znalazłam ją na olx, to pierwsze miejsce, które przeczesuję, gdy potrzebuję mebli. Wymaga to nieco cierpliwości, bo zanim na nią trafiłam, zaglądałam tam od dobrych dwóch miesięcy. W tym czasie można było 10 razy zrobić zakupy w sklepie, ale to już chyba nie dla mnie. Pomijając już nawet walory estetyczne, to takie wymienianie się rzeczami jest świetnym rozwiązaniem w czasach kryzysu. Ja mam coś czego potrzebuję za nieduże pieniądze, ktoś kto już danej rzeczy nie potrzebuje, ma gotówkę na to, co jest mu potrzebne. Bez wyzysku, marnotrawstwa, pozostawiając kapitał na swoim podwórku. Całe szczęście używanie rzeczy z drugiej ręki, czy w przypadku ciuchów czy domowych sprzętów, przestało być już powodem do wstydu, choć pewnie znajdą się tacy co wolą na raty kupić meblościankę z płyty. Wolna wola.

Szafa jest magiczna, przejście do Narnii z głębokim dnem na ukrycie skarbów. Ktoś już się próbował z nią rozprawić i ciemne drewno pomalował podkładem, nie wyszło niestety jak trzeba. Czekam aż się zrobi nieco cieplej, żeby nie zatruć rodziny i móc otworzyć okna, ale trochę się też boję, żeby jej nie zniszczyć. Chciałabym, żeby nadal była niedoskonała, przetarta, ciągle stara, a nie jak nowa zrobiona na starą.

Obok szafy lustro, w którym powstają wszystkie foty na instagram. Wybawienie w taką pogodę, kiedy nie ma za bardzo jak robić zdjęć na zewnątrz, a chciałoby się pozostać z Wami w stałym kontakcie. Zakupione w graciaku, ale ono już tylko udaje antyk.

IMG_5282

sss sz

IMG_5285

Żeby dopełnić ten salonowy miszmasz zamówiłam jeszcze dywan Alladyna, przyjdzie jakoś w lutym, to nie omieszkam się pochwalić. No i gdyby ktoś miał jakieś doświadczenia z odnawianiem tego typu mebli, będę wdzięczna za poradę, po co mam się męczyć ;)