Dom / living room

Dawno nie było Was u mnie na kawie, a piątek to idealna okazja :) Niewiele się zmieniło, odrobinę tylko oczyściłam przestrzeń. Dywan wywędrował do Antka, marzy mi się teraz łaciata skóra do kompletu z szelongiem LeCorbusiera, ale niekoniecznie na już i niekoniecznie jestem na 100% przekonana, że będzie pasować. Zatem czekam, bo generalnie dobrze wybieram i wszystkie meble/dodatki mają zastosowanie i nie nudzą się po kwartale. Stolik z pnia rozmontowałam i stanął przy kanapie, a z piwnicy przynieśliśmy fornirowany, który wcześniej nam nie pasował, a teraz tworzy duet z komodą. Nad sofą zostawiłam tylko proste ramki, a łapacz zawisł pod lustrem w przedpokoju, niech nas chroni. Drobny lifting, a od razu mi lepiej. Z nowości – złoty stolik z graciaka i wieszak z gałęzi – podwieszony do sufitu, służy jako standardowy stojak na ubrania, ale można na nim powiesić atrakcje dla Kostka i przez chwilę ma na czym się skupić.

Udanego weekendu!

IMG_3013 IMG_3035 IMG_3027 IMG_3037 IMG_3033 IMG_3038 IMG_3008