IDEALNY DOM

Moodboard / remont łazienki

Postanowione – remontujemy łazienkę! Przy okazji modernizujemy też nieco pozostałe pomieszczenia, aby wycisnąć z nich jak najwięcej i zapewnić optymalne warunki, a także połączyć w końcu wszystko w spójną całość. Szczególnie mi na tym zależy, bo spędzam w domu dużo czasu, a otoczenie ma ogromny wpływ na całą resztę i nie chcę, aby cokolwiek mnie blokowało. Jednak do rzeczy – pomyślałam, że skoro przekopuję milion stron w poszukiwaniu idealnych płytek, to zbiorę tutaj swoje inspiracje, może u Was podobne rozterki, teraz albo w przyszłości.

Kwestie techniczne tym razem powierzymy specjalistom, to chyba jedyne miejsce, którego nie da się samodzielnie zorganizować i zrób to sam odpada w przedbiegach. Chcę mieć jednak nadrzędny wpływ na klimat i wygląd łazienki, dlatego już przed wizytą ekipy budowlanej staram się jak najlepiej przygotować (bójcie się, jestem strasznie drobiazgowa ;))

Główne założenia:

  • inspiracja Hotel Ludlow 
  • kolory: biel plus szarość / złote elementy, jasnoróżowe i naturalne dodatki
  • eklektyzm – klimat retro połączony z prostymi meblami i nowoczesną armaturą
  • kwadratowe płytki na ścianie, hiszpańska mozaika na podłodze

Oczywiście okazało się, że rozwiązania, które mi się podobają nie należą do najtańszych, ale mam nadzieję, że uda się zrealizować plan bez większych kompromisów. W końcu takie rzeczy robi się raz na wiele lat, więc uważam, że nie należy oszczędzać i szukać półśrodków. Na pinterestowych zdjęciach nie ma pralek, są za to okna i większe powierzchnie, więc trzeba się nagłówkować, aby to wszytko wcisnąć w blokowe kilka metrów. Trochę się obawiam, ale bardziej się cieszę, będzie pięknie :)

zdjęcia z int2architecture.ru, apartmenttherapy.com, alwaysjudging.com, homelisty.com

 

 

21 komentarzy

  • Magda

    Ale fajnie! Cieszę się razem z Tobą :) mam nadzieję, że podzielisz się z nami efektem końcowym. My z chłopakiem wynajmujemy mieszkanie i niestety jest typowo studenckie (no ale w końcu jeszcze oboje studiujemy;D) – kompletny brak spójności, właściciel jest dość skąpy i mieszanie wygląda jak zbieranina mebli, które akurat nie były już potrzebne jego znajomym/rodzinie. W kuchni mamy 3 malutkie blaty i każdy jest inny, haha xD w dodatku oba pokoje są pomalowane na kolor błękitny – dobrze, że to akurat bez wielkich nakładów finansowych da się zmienić. Kilka mebli mamy swoich (ikea, ale całkiem Ok są), za to w połączeniu z tym, co było w mieszkaniu wyglądają komicznie. Ale ważne, że mieszkamy razem i mamy święty spokój :)
    • Soie

      Na każdym etapie życia są inne potrzeby i dla tak młodych osób najważniejsze, że jest gdzie mieszkać i że razem :) Jednak trochę słabo, że ludzie biorą kasę za wynajem, ale zupełnie nie mają ochoty zapewnić fajnych warunków. Mnie już chyba ta 30tka zaczyna przygniatać, ale niema co się łudzić, że w najbliższym czasie uda się bez wielkiego kredytu zbudować dom, więc chociaż mieszkanie zrobimy na tip top.
      • Magda

        Nie no, jasne, bardzo się cieszę, że mieszkamy razem i nie ma dyżurów sprzątania, czyszczenia czyjegoś syfu, cudzych imprez, na które akurat średnio można mieć ochotę w danym momencie itd, ale czasem jak rano wstaję i widzę pomalowane na żółto kaloryfery na tle błękitu ścian, do tego poplamione przez poprzednich lokatorów zielone rolety i jeszcze wybuchowa mieszanina mebli, to aż ciężko nie pomyśleć „jak tu jest brzydko!”, haha. Chociaż i tak mamy szczęście, bo właściciel nie robi nam żadnych problemów, nie nachodzi nas, sąsiedzi też są ok, więc nie mogę za bardzo narzekać. Ale jednak czasem estetyczny głos w środku krzyczy i to bardzo ;D na pewno będziecie zadowoleni z remontu :) i ej, nie mów o żadnym przytłoczeniu 30tką – ciagle wyglądasz jak nastolatka, która wybrała się na spacer z młodszym rodzeństwem!!! ;*
  • e.

    zobacz płytki Vives (możes spokojnie celować w II gatunek, wygląda wciąż świetnie i naprawdę trudno odkryć – nawet o tym wiedząc – dlaczego to drugi gatunek). Castorama robi podróbki Vivesa, ale to jednak nie to samo, widać różnicę. Poza tym polecam Kolory Meksyku i również ich Kolory Maroka – mają cuuuuuudowne umywalki! Tanio bardzo nie jest, ale na pewno absolutnie niepowatrzalnie! Mam uch umywalkę i armaturę od 2 lat, jest bez zarzutu, wszystko śmiga, nie obtłukuje się i wygląda jak nowe. No i to sprzęt, który spokojnie możesz zabrać pod pachę do swojeg następnego domu lub mieszkania w starej kamienicy :)
    • Soie

      Jak jeszcze nie byłam zdecydowana na remont, to jedynym z pewników była misa zamiast umywalki :) Jednak jak już mi się ułożyła w głowie całość, to stwierdzam, że co za dużo to niezdrowo. Łazienka jest malutka i chciałabym zachować pewną surowość, więc ograniczę się chyba do wzorów na podłodze. Zamówiłam sobie próbkę z Geotiles – na drugim zdjęciu to właśnie te płytki, które wybrałam, cenowo super, mam nadzieję, że na żywo też ładne. Cudowne są cementowe płytki Purpura i gdybym robiła tylko łazienkę, to wzięłabym pod rozwagę, ale to już jest produkt luksusowy. Większy problem mam z płytkami do przedpokoju i kuchni, bo chcę białe bezfugowe i trochę się obawiam czy uda się uzyskać jak najbardziej gładką powierzchnię. Im więcej oglądam, tym bardziej widzę różnicę w jakości i pewnie, że najchętniej wybrałabym wszystko z górnej półki, ale po zsumowaniu wychodzi kosmiczna kwota jak za mieszkanie w bloku :(
      • e.

        Soie,

        „pocieszę” Cię – mam kafle cementowe Purpury w przedsionku, wyglądają obłędnie i wszyscy myślą, że zawsze tam były (mieszkamy w secesyjnej kamienicy), ALE… moim zdaniem one się absolutnie nie nadają do łazienki lub kuchni w mieszkaniu użytkowanym przez dzieci, psy, koty itd. Możesz je myć tylko wodą z szarym mydłem lub ich własnym specjalnym delikatnym detergentem, wszystko inne wypacza kolory i „włazi” w strukturę kafli (tak się stało, jak mój mąż postawił worek ze śmieciami, z którego chyba coś wyciekło i mamy dotąd ślad, do szału mnie ten ślad doprowadza). Więc do przedsionka, gdzie masz w zasadzie tylko kurz, piach, błoto z dworu są w porządku, natomiast wszędzie tam, gdzie coś może się wylać (pralka…), jakiś detergent pokapać, chlapniesz niechcący jakimś płynem do garów, kot Ci przewróci jaki proszek do prania, naprawdę nie ma sensu. Szkoda nerwów i kasy, te moje 6 m2 kosztowało z 2000 pln :/

        • Soie

          Uff, to mi lepiej ;) Faktycznie w łazience zaraz byłoby po kafelkach, tym bardziej, że będziemy mieli je też pod prysznicem, aleee za to naprowadziłaś mnie na trop. Te pierwsze kafelki do końca mi nie grały, bo na ścianach chcę błyszczące białe i wolałabym zupełny mat na podłodze i znalazłam piękne heksagony wyglądające jak beton w delikatny hiszpański wzór. Też nietanio, ale metraż mały, to nie będę dziadować. Z tego co opowiadasz, to mogłabym się do Ciebie wprowadzić, jeszcze kamienica, zazdrość ;)
          • hanka

            Super extra heksagony o dziwo były wyprzedawane w Castorama. Cena obcięta z prawie 200 ziko na niecałe 50 za metr. Trzy warianty kolorów: grafit, biel i złamana biel, matowe. Sama przeżywam akcje „łazienka” i prześledziliśmy już chyba wszystkie głębiny internetów. Polecam sprawdzić ! ;)
            • Soie

              Dzięki za cynk! Faktycznie tanio. Nam się chyba jednak remont odwlecze do zakończenia okresu grzewczego, bo ściana z rurami do wyburzenia, więc trzeba byłoby kombinować, a szkoda mi płacić za komplikacje. Ale nie ma tego złego, bo teraz zrobimy resztę, a do tego czasu to może sobie odłożę na naturalny kamień, bo przez zamarzyłam o marmurze :)
  • Karo

    Cieszę się razem z Tobą! Lubię podglądać remonty, są w pewien sposób motywujące. Moja łazienka jest efektem połączenia starego z nowym. Mieszkam w przedwojennym domu i w łazience zastałam podniszczoną, ale za to piękną mozaikę na podłodze. Zamarzyła mi się marmurowa góra bez widocznych fug, cena za całość zwalała z nóg, także marmur został połozony tylko w okolicy umywalki i jako blat z wpuszczanym zlewem oraz stanowi podłogę i ścianę prysznica. Wyszło naprawdę „luksusowo” :):):), także jak piszesz, sposobem, można dojść do efektu o jakim się marzy ;). Masz świetny gust, na pewno wyjdzie zjawiskowo. Pozdrawiam, Karolina
    • Soie

      Jak już mam przed sobą wizję remontu, to jakoś przychylniej spojrzałam na mieszkanie, bo ostatnio już miałam kryzys ;) Super, takie stare domy są cudowne, klimat nie do podrobienia. Aż się zaczynam zastanawiać czy może nie poszukać jeszcze celowo postarzanych płytek, bo nie chcę finalnej wersji z katalogu Castoramy. Pięknie musisz mieć! A powiedz czy to marmurowe płytki? Bo chcę taką gładką podłogę w pozostałej części domu i nie przyjmuję opcji, że fugi będą widoczne, ale to jakieś 30 metrów :O Gdyby się chciało wszystko zrobić wysokiej jakości, to wyjdzie jak za kawalerkę, ale tak to chociaż można się wykazać i uruchomić kreatywność. Mam nadzieję :) Pozdrowienia.
  • Aga Pi

    Uwielbiam styl retro, mosiężne krany… w poprzednim mieszkaniu skusilismy się na takie, niestety nie wytrzymały próby czasu. Szybko się zużyły, a i ekologiczne sprzatanie (ocet) im nie służyło. W nowej łazience i kuchni już tylko pospolity chrom.
  • Karo

    Marmur zamawiałam u kamieniarza, prosiłam o możliwie największe fragmenty, aby nie było widać elementów łączeń. Poszłam z gotowym projektem, który sama naszkicowałam i udało się :).
    • Soie

      Właśnie jestem po wizycie fachowca i bez fug się raczej nie obędzie, bo podłogi w blokach są krzywe – cała moja wizja legła w gruzach ;) Fajnie, marmur jest piękny.
  • Olga

    Ja bym dodała jednak jakieś kolory, albo w kolorze płytki cementowe, albo płytki marokańskie, patchwork meksykański albo umywalkę kolorową. Tak to zimno wygląda, ale i czysto :)
    • Soie

      To już nie będzie retro tylko etno ;) W ogóle nie idę w marokański klimat, ta wzorzysta podłoga to wybór praktyczny i trochę przełamujący sterylność białych płytek, ale z bazowych kolorów tylko monochromatyczne. Będzie złoto, róż i może trochę zieleni uda się wprowadzić, więc ogram dodatkami, ale łatwość sprzątania i wrażenie czystości to dla mnie priorytet.
  • Kasia

    Da się łazienkę zrobić samemu! Ale trzeba mieć, jak to się mówi na Śląsku, grajfkę :)
    Piękna będzie ta Twoja łazienka! Ja jeszcze nie mam swojego mieszkania, ale moje studenckie jest super, ogromna, bardzo stara szafa i drewniane meble z metalowymi elementami po prostu ROBIĄ ROBOTĘ :) aż żałuję, że przyjdzie mi się z nimi rozstać!
    • Soie

      Musiałam wygooglować :D To tak, ale jak człowiek nietechniczny, to tak poważnego remontu nie przeprowadzi – skończyłoby się tragedią i zalaniem sąsiadów. Takie mieszkania to rzadkość, bo albo jak pisała Magda wszystko z innej bajki albo jak się poszczęści sama Ikea, więc faktycznie trafiło Ci się super – teraz kolejne będzie miało wysoko zawieszoną poprzeczkę :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.