IDEALNY DOM

Łożko w salonie

Czy Wasze mieszkania są praktycznie i wygodne? Ja dopiero niedawno doszłam do wniosku, że komfort życia nie zależy od jego wielkości czy posiadanych środków, należy tylko optymalnie wykorzystać to, co się posiada i nie przejmować utartymi schematami. Proste.

Od zawsze spaliśmy na rozkładanej kanapie. Nie mamy sypialni i wydawało się, że dopóki nie przeprowadzimy się do innego lokum, to nie ma szans na komfortowe łóżko. Myliłam się. O ile wygospodarowanie miejsca na całkiem przyzwoitych rozmiarów miejsce do spania nie było takie trudne, to chyba gorzej było z opuszczeniem szufladki, że musi być to osobne pomieszczenie. No bo jak to, pościel na wierzchu, w salonie, a jak przyjdą goście?

Prawda jest jednak taka, że zdecydowanie częściej my, jako domownicy, korzystamy z mieszkania i urządzanie go pod kogoś z zewnątrz wydaje mi się teraz absurdem. Mamy o tyle szczęścia, że po otwarciu przestrzeni kuchenno-jadalnej  powstało przyjemne pomieszczenie i bez problemu można wypić kawę przy stole, ale nawet gdyby tak nie było, to nie wyobrażam już sobie codziennej walki z sofą.

Teraz jest nam duuużo wygodniej i wcale nie uważam, żeby odbiło się to na estetyce pomieszczenia. Przeciwnie, obie strefy ze sobą korelują i jest ładnie, tyle że nie według przyjętego schematu. Celowo zdecydowałam się na jak najprostszą ramę, za to z dużą skrzynią, która stworzyła dodatkowe miejsce do przechowywania. Muszę tylko pamiętać, aby poszewki nie były kolorystycznie oderwane od reszty, ale nie jest to kłopotliwe, bo już od dawna rzeczy do domu kupuję według systemu, że wszystko ma ze sobą współgrać. Tym sposobem meble i dodatki mogą migrować, nie ma zgrzytu i nic się nie marnuje.


Początkowo myśleliśmy, żeby oddzielić obie strefy ażurową półką, ale póki co uznaliśmy, że niepotrzebnie podzieliłaby ona przestrzeń. Teraz, nawet jak chłopcy podrosną, mamy tyle miejsca, że można prażyć popcorn i po królewsku oglądać seriale.

26 komentarzy

  • Magda

    Całość wygląda naprawdę super! Bardzo mi się podobają te szklane kule, które wiszą w oknie :) wydaje mi się, że właśnie za często, nie tylko w kwestii wyglądu mieszkania, ale też ogólnie innych życiowych decyzji, stawiamy „a co ludzie powiedzą i jak to będzie wyglądało?!” ponad nasz własny komfort i wygodę.
    • Soie

      Niestety masz rację. Tak bardzo staramy się spełniać oczekiwania, że nie myślimy o własnych potrzebach, a to prędzej czy później da o sobie znać. Wszystko musi się płynnie łączyć :)
  • P.

    Nigdy bym nie pomyślała, że może to tak świetnie ze sobą współgrać! Dobrze, że nasze pokolenie jest inne i nie boi się eksperymentować, bo pewnie u naszych rodziców by to nie przeszło, haha.

    P.S. Za bujanym fotelem nie ma ściany i od razu przechodzi się do jadalni, czy tylko na zdjęciu tak wygląda?

  • Agata

    Mi tez sie kiedys wydawalo, ze koniecznie musze miec sofe, zeby ewentualni goscie mieli gdzie spac. Po polaczeniu kuchni z pokojem przestalismy miec na nia miejsce i okazalo sie, ze wcale nie jest potrzeba. Jak raz w roku ktos do nas wpadnie to spokojnie moze spac na pompowanym materacu. Lozko w salonie jest spoko. Podoba mi sie i wyglada super. Gorzej jakbys miala wstretna posciel, jak niestety wciaz wiekszosc domow.. Ale nie masz, wiec jest idealnie.
    • Soie

      Takie głupie myślenie, ale jak się wejdzie w jakąś szufladkę, to ciężko wyjść. Teraz nie ma problemu z ładną, gładką pościelą, z czasem sobie skompletuje więcej narzut i poduch, więc będzie nawet ozdobą :)
  • anna

    świetna decyzja! ja już w momencie kupowania mieszkania 2 pokojowego wiedziałam, że nie będziemy spać na żadnych rozkładanych kanapach, tylko kupujemy duże podwójne łóżko. my wprawdzie podzieliliśmy przestrzeń półścianką, na której umieściliśmy biurko, teraz pewnie zrobilibyśmy to trochę inaczej, ale decyzja o łóżku była jedną z najlepszych jakie w stosunku do tego mieszkania podjęliśmy :) mam nadzieję, że wy też będziecie z tej decyzji super zadowoleni :)
    • Soie

      Łóżko jest już z nami od jakiegoś czasu i od początku wiem, że to była idealna decyzja, a nawet nie wyobrażam sobie już jak mogliśmy funkcjonować bez :) U nas mógłby ewentualnie stanąć składany parawan w stylu tego wiklinowego krzesła, ale to chyba bardziej dla ozdoby niż z potrzeby.
  • BogusiaM

    Jest pięknie! Setki razy oglądałam łóżko w pokoju dziennym na zagranicznych stronach i zawsze mi się to podobało:) Jeżeli ma się ładną, czystą pościel, to nie ma się czego wstydzić.
    • Soie

      Dziękuję :) Na polskich stronach też raczej nie widziałam takich rozwiązań, mamy tradycyjne mieszkania i dążymy do większych zamiast optymalizować przestrzeń.
  • Emilia

    Jest cudnie! :) jest mega domowo, przytulnie :) widać, ze mieszkają tu ludzie a nie jak w jakimś muzeum :) docenia sie to chyba najbardziej jesienią i zima gdy szybko robi sie ciemno i dużo czasu spędzamy w domu.
    Tak z innej beczki – zrobisz kiedyś live na insta ? :)
    • Soie

      Specjalnie nie aranżuję nic pod zdjęcia i jest tak, jak mamy na co dzień, mi jest całkiem miło :) Jeszcze kilka rzeczy chciałabym zmienić, ale powoli, bo u mnie sto pomysłów na minutę, a też nie sztuka się zagracić i kupować niepotrzebne rzeczy.
      Live na insta – a co to i po co to się robi? :D
  • Ola

    Madziu, piękną masz tę chawirkę! Naprawdę szanuję – ja od dwóch lat próbuję uporządkować mieszkanie mojego chłopaka i jest dramatycznie trudne – czarne meble, ciemne panele, generalnie depresja i męska inwencja „żeby było praktycznie”. Do tego mały metraż (40 m2) i nieustanny syf który kreuje mój partner i dwa koty.

    Ale mam pytanie o te „bombki” na oknie – pięknie to wygląda! Czy to jakieś mini szklarnie na roślinki?

    • Soie

      A dziękuję, też zawzięcie walczę i jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa ;) Panele trudniej zmienić, ale białe meble na ciemnej podłodze mogłyby wyglądać interesująco. U mnie na szczęście Kamil tylko przytakuje, żeby nie powiedzieć, że ma to gdzieś :D A o syfie coś wiem, bo mam trzech facetów i dwa koty. To szklane kule z otworem – możesz tam sobie włożyć cokolwiek, u mnie akurat są sukulenty i w jednej ładnie się rozrosły, a w drugiej bieda, nie wiem czemu.
  • Agnieszka

    Kurczę, fajne rozwiązanie ale ja mam tylko 20 m2 pokoju, kanapę, dużą szafę, stół i pianino. No i teraz jeszcze choinkę :D
    Łóżka za żadne skarby nie wcisnę :(
    I cały czas myślę nad tym narożnikiem,, na wiosnę już zamierzam kupić. Sprawdzał się w spaniu? Wiem, że kiedyś pytałam, ale bardzo proszę jeszcze o odpowiedź czy nadal sprawdzał się po dłuższym używaniu na co dzień…
    • Soie

      Pytaj ile potrzebujesz, często trzeba opinii z zewnątrz :) Jeśli chodzi o narożnik to powierzchnia spania jest praktycznie taka sama jak w kanapie, którą mieliśmy wcześniej, więc pod tym kątem nie była to w sumie żadna zmiana. Do siedzenia jest super i dużo wygodniej, więc generalnie jestem zadowolona, że zdecydowaliśmy się na większy mebel. Nie jestem zadowolona tylko z tkaniny, bo taki gładki jasny kolor jest nie do utrzymania w czystości i teraz wzięłabym nieco ciemniejszy welur, więc jeśli mogę coś doradzić, to nie żadne płócienne materiały, a delikatny meszek.
      Za to łóżko, to strzał w dziesiątkę i naprawdę nie wiem jak mogliśmy żyć bez niego. Obawiałam się, że zabierze dużo przestrzeni, ale wcale nie zagraciło pokoju i nadal jest sporo miejsca na tańce ;) A mamy też jakieś 20 metrów, no ale bez pianina i stołu. Musisz się zastanowić jakie są Twoje priorytety, niestety zawsze z czegoś trzeba zrezygnować przy ograniczonym metrażu.
  • A.

    Pięknie mieszkasz, Soie! jest jasno, przestronnie i przytulnie zarazem:) a co najważniejsze, jest Ci wygodnie i jesteś zadowolona. Ja/my nasze mieszkanko też urządziliśmy po swojemu (łóżka w salonie niet, jest za to „kontrowersyjny” materac) i jestem w nieustannym ogniu krytyki ze strony moich rodziców;) ale cóż, coś za coś, nie da się zadowolić siebie i wszystkich dookoła ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.