DIY / drewniana drabinka i bambusowe lustro

Dziś mam dla Was zajęcie na któreś popołudnie, bo wykonanie obu rzeczy nie wymaga ani dużego nakładu czasu ani środków. Bardzo lubię naturalne, nawet nieco surowe elementy we wnętrzach, które natychmiast staje się cieplejsze i bardziej przytulne. Od jakiegoś czasu miałam na liście zakupów drewnianą drabinkę i okrągłe lustro w wiklinowej ramie, ale w mieszkaniu jeszcze „wszystko płynie” i rzeczy zmieniają miejsce, więc zwlekałam z zakupem, żeby po chwili nie okazało się, że jednak nie pasują. W pewnym momencie zapaliła mi się lampka, że heloł, połączyć ze sobą kilka patyków to żadna filozofia, a przecież w duchu wabi-sabi niedoskonałość jest pożądana, więc dam radę zrobić to sama. Gdyby nie wyszło stracę tylko czas, ale za to zdobędę doświadczenie, więc tak czy siak warto.

Mieszczuchom może być trochę trudniej, bo dla mnie zdobycie materiałów to była sama przyjemność – pojechałam na obiad do mamy i pospacerowałam po ogrodzie. Drabina wykonana jest z wierzby, ale inne gatunki też świetnie się sprawdzą. Wystarczy tylko wyciąć 4 gałęzie w miarę równej długości (ok.180cm) – dwie posłużą jako rama, dwie jako poprzeczki. Pozbywamy się kory i pozostawiamy do wyschnięcia, po czym przecieramy papierem ściernym. Następnie docinamy szczebelki na wybraną długość – u mnie 40cm i montujemy. Pomógł mi w tym Kamil, bo chciałam, aby łączenia były niewidoczne i przywiercił je od spodu przy pomocy wkrętów do drewna (przed zakupem zmierzcie grubość, aby przeszły przez ramę i ok.połowę szczebelka nie przebijając go). Jeśli nie macie fachowego sprzętu, można klasycznie przybić je gwoździami i obwiązać sznurkiem. Gotowe!

Lustro robiłam z jeszcze większym niedowierzaniem, że wyjdzie reprezentacyjnie i będzie można je bez wstydu powiesić na ścianie. Nie dość, że wyszło, to jeszcze robi efekt wow. U siebie użyłam bambusa, ale równie dobrze mogą to być zwykłe proste patyki (potem można je pospreyować na dowolny kolor) albo dla fanów morskich klimatów „driftwood” wyszlifowane przez fale. Wystarczy przykleić je pistoletem z klejem na gorąco do okrągłego lustra i po temacie. Często można je dostać chociażby w Pepco za niewielkie pieniądze, a samo lusterko nie musi być ani duże ani doskonałej jakości do takiego projektu. Patyki też są z ogrodu mamy, ale bambus bez problemu można kupić chociażby na allegro czy w sklepach ogrodniczych jako podpórki do kwiatów. Uważajcie tylko przy docinaniu, bo lubi pękać od mocnego nacisku.

Nie podawałam szczegółowej obrazkowej instrukcji krok po kroku, bo wybaczcie, ale wierzę w Was i uznałam, że nie potrzebujecie łopatologicznego objaśnienia do tak prostych zadań. Oczywiście jeśli macie jakieś wątpliwości, to pytajcie w komentarzach i tam pogadamy ;)