Coffee table

Wspominałam jakiś czas temu, że znalazłam piękny stolik, więc uznałam, że wypadałoby go w końcu pokazać. Przypadkiem, rozglądając się zupełnie za czymś innym, wpadł w moje ręce podczas wizyty w lokalnym graciaku. Nie przepadam za szklanymi blatami i pewnie minęłabym go uznając za brzydala, gdyby nie podstawa na jakiej owy blat się opiera. Jest to gruby pień, na dodatek pęknięty, co dodaje mu jeszcze większego uroku. Stół najpewniej ktoś zmontował sam i dziwię się, że nie żal było mu wyrzucić. Pierwotnie był mahoniowy, ale szybko go przemalowałam i idealnie dopasował się do salonu. Uwielbiam wszystkie naturalne elementy w domu, a i całe pomieszczenie dzięki jasnemu punktowi w centrum zyskało zupełnie inne charakter. Nowością jest jeszcze papierowa torba, dość oklepana, ale tak ładna, że mimo tego, postanowiłam ją przygarnąć.

IMG_6426 IMG_6425 Bez nazwy-1
IMG_6422