Wool collection

Już tak się przyzwyczaiłam, że mam dostęp do ręcznie robionych na drutach ubrań i akcesoriów, że przestałam je doceniać. Naprawiam jednak swój błąd, bo za każdym razem, gdy wyciągam z szuflady sweter, na głowę zakładam czapkę i przykrywam dziecko kocykiem czuję, że mam do czynienia z niezwykłymi rzeczami, w które moja mama włożyła serce i umiejętności. Dla mnie to nadal niepojęte jak z motka włóczki można wyczarować gotowy do noszenia produkt. No ale można, pewnie wśród Was też są osoby dziergające, bo to coraz bardziej popularne zajęcie, także wśród młodych dziewczyn. Super sprawa, chociaż ja się chyba nigdy nie nauczę.

Rzeczy dziecięce pochodzą z prywatnych zasobów, natomiast w sklepie możecie nabyć proste wełniane czapki. Moje ulubione na sezon jesienno-zimowy, a nie wiem jak u Was z pogodą, ale nad morzem głowę urywa.

img_4516 img_4510 img_4490 img_4507 dwie img_4537