DZIECKO

Stay calm

Wczoraj rano dostałam smsa od mamy czy na pewno wszystko dobrze, w odpowiedzi skąd takie pytanie – a bo nie było nic na blogu ani na instagramie :D Zatem gdyby ktokolwiek również odniósł takie wrażenie, to melduję, że dobrze :) W sumie szału nie ma, ale czego się spodziewać pod koniec ciąży. Zaczęło się. Nie śpię, bo mi niewygodnie, nie jem, bo mam zgagę, a do tego siedzę w domu i zaczynam wariować. Panikuję, bo nie wszystko jeszcze mam, a nie mam, bo nie wiem czy potrzebuję. Żeby sprawdzić, czytam w necie i mam w głowie jeszcze większy mętlik – woombie, szumisie, bambusowe kocyki, wózki, poduszki. Kaboom. W pierwszej ciąży byłam może mniej świadoma, ale czy przez to mniej szczęśliwa? Może dlatego, że była zupełnie bezproblemowa, a Antek był cudownym niemowlakiem, nie licząc krótkiego epizodu kolkowego, nie potrzebowałam zbyt wielu gadżetów. Wtedy nie przeglądałam też blogów parentingowych, pewnie nie było ich nawet tylu co teraz, nie korzystałam z porad wszystkich mądrych mam. Teraz odczuwam presję bycia gotową na każdą okoliczność, tworzę w głowie zasieki, jakbym czekała na największego wroga i musiała zapewnić sobie bezpieczeństwo, a przecież jest zupełnie odwrotnie! Tam w środku czeka mała, niewinna istotka, która nie potrzebuje nic więcej prócz mleka, suchej pieluchy i mojej miłości. Pewnie, że wszystko jest dla ludzi i po co sobie komplikować życie, skoro na każdym kroku jest tyle udogodnień, ale trzymajcie ze mnie kciuki, żebym nie dała się wciągnąć w wir konsumpcjonizmu. Nie jest łatwo.

IMG_1914

24 komentarze

  • frosch

    Dasz radę kochana . A te misie-szumisie moim zdaniem przereklamowane . I gdyby mi coś tak koło ucha szumiało , to bym oszalała ..
    • Sonia

      Czytałam gdzieś artykuł, że te misie-szumisie emitują tzw.biały szum który dziecko dziecko słyszy z zewnątrz będąc w brzuchu mamy, dlatego są skuteczne bo przypominają warunki panujące w brzuchu podczas ciąży. Wychodzę z założenia, że to co w brzuchu to w brzuchu,a skoro dziecko jest już na zewnątrz to trzeba je przyzwyczajać do nowych warunków i odgłosów z zewnątrz, np.suszarka do włosów, odkurzacz, radio, rozmowy, hałas za oknem. Wiadomo wszystko w granicach zdrowego rozsądku, ale szumisie wg mnie to takie uwstecznianie dziecka.
      • Soie

        Coś w tym jest. Nie chcę oceniać, bo może naprawdę zdarzają się maluchy, które dają popalić, ale u nas było tylko kilka ciężkich nocy. Od samego początku jakoś szczególnie nie chuchaliśmy na Antka, przychodzili do nas znajomi i nawet jak było głośno, to on sobie słodko spał. Dlatego szumiś itd. tylko w momencie totalnego załamania, którego nie przewiduję :)
  • Agata

    Mam tak samo! Czasem zwariowac mozna Ty to chociaz masz doswiadczenie, ja kompletnie nie wiem co powinnam, a czego nie powinnam miec. Szumisia kupilam, bo byl w dobrej cenie w Rossmannie.
    • Soie

      Z doświadczenia wiem, że można sobie poradzić przy minimum, ale możliwość zweryfikowania poglądów może się już nie powtórzyć :D
  • Mania

    Trzymam kciuki, nie daj sie wciągnąć! Najwazniejsza jest mama i cycek :)

    Ja to na szybko musze załatwić ten moses basket, bo mi doradziła wizytorka ze szpitala, żeby dziecko spalo w czymś mniejszym niz wielkim łóżeczku. Z zabawek nie mam nic, ani żadnych foteli do karmienia, poduszek do karmienia, huśtawek, przewijaka, itd itp. Ja mam zgage od samego początku- przez mini refluks, dostałam na to lekarstwo za darmo, jak mnie mocno pali przed snem to sobie łykam. Śpię tez z reguly tylko na prawej stronie, bo na lewej zasnac nie mogę, wstać z kanapy pomaga mi C., a na dodatek ta nocna wizyta w toalecie mnie wkurza :P Tez ciagle mam wrazenie, ze czegos mi brakuje, a do tego problem z pamięcią nie pomaga. :) Damy radę!

    • Soie

      Kosz już polecałam i wczoraj sobie w końcu zamówiłam :) Żeby połączyć surowość hamaka i wygodę kosza zdecydowałam się na najprostszy bez dodatków i mama mi do niego uszyje lniany baldachim. Jak masz możliwość to lepiej, żeby był na kółkach, to duże udogodnienie. Na zabawki przyjdzie pora, chyba zrobię listę prezentów, co się rodzina będzie głowić :p Pewnie, jeszcze będziemy tęsknić za brzuchem.
      • Agata

        To samo pomyslalam z lista prezentow dla rodziny Tak tylko sie smieje, bo pewnie byloby mi glupio, ale z drugiej strony fajnie byloby dostac przydatne rzeczy, a nie stos niepotrzebych. Jednego sie boje.. Ubranek jakie bede dostawala w prezencie U mnie w miescie tylko Pepco jest i oczywiscie bez urazy, bo czasem zdarza mi sie tak wyszperac cos fajnego, ale obawiam sie niebieskich body w misiaczki
        • Soie

          Pepco niby ładne, ale jednak badziewie – byłam ostatnio zerknąć na ciuszki i już wolę w lumpeksie kupić ;) Myślę, że listę warto zrobić i podrzucić komuś najbliższemu – mamie czy siostrze, bo pewnie część osób z dalszej rodziny, która chciałaby Cię odwiedzić i coś sprezentować może wcześniej się konsultować. Najgorzej, że stacjonarnie niewiele można kupić, a niektórzy nie ogarniają neta :D
      • Mania

        U nas z kółkami nie widzialam bo i tak wszystko trzeba ze schodów znosić, ale z Twoja porada przynajmniej jest bujany :D
        Ale super, ze bedzkesz miec baldachim, kosz widziałam na insta – sliczny :) bardzo w moim guscie :) Ja to zwykly taki z Clair de Lune wzielam bo akurat w okolicy babka na sprzedaz miala, tylko materacyk i pościel dokupilam, kocyki wypralam i codziennie rano go sobie ogladam :)
        Haha liste prezentow tez moglam zrobic, ostatnio paczka od ojca przyszla z body i skarpetkami na 12-24 mce bo w Lidlu promocja byla, haha. Ubranka dostałam po bratowej, ktora po swojej cioci, strasznie nie cierpię nosic czegoś, co mi w guscie nie lezy, jedyne co mnie trzyma przy tych ubrankach, to to, że sa w rozmiarze 56cm z którego bobas szybko wyrasta/szybko niszczy wiec wytrzymam. Reszta to już moje perelki upolowane na 62 cm :)
        • Soie

          W spadku to jeszcze, ale najgorzej jak ktoś specjalnie kupuje, a często ubranka są drogie i nie wiadomo co z takim fantem zrobić. Te miękkie koszyki też są fajne i na pewno praktyczniejsze jak masz schody – wszystko trzeba dopasować do swoich potrzeb :) Nad baldachimem się jeszcze zastanawiam, bo już nie będzie tak delikatny; zobaczę czy będzie potrzebny i najwyżej już po urodzeniu się doszyje. Haha, praktyczny tata :D
  • e.

    Soie, spokooojnie, wszystko sobie ogarniesz. Nie ma po co kupować nadmiaru rzeczy (bambusowe kocyki i inne pierdoły….), ewentualnie jakieś sprawdzone kosmetyki dla malucha na początek, chusta (jeśli jesteś chustową mamą, ja nie…), reszta rzeczy pewnie Ci została po Antku. Głowa do góry!
    • Soie

      Wieeem, mam chwilowe ataki paniki :D Chustę kupiłam już jakiś czas temu, chociaż wcześniej nie używałam, to teraz bardzo bym chciała i była ważniejsza od wózka :) Większość rzeczy odrzuciłam, ale akurat bambusowy otulacz to sobie zakupię, na lato na pewno się przyda, a to rzecz na tyle uniwersalna, że nie pójdzie w kąt po miesiącu.
  • DSko

    ej, nie wariuj! Przecież po 1. masz wszystko co jest NIEZBĘDNE 2. masz doświadczenie, bo jedno dziecko już ogarnęłaś 3. jak coś Ci się przypomni to przecież kupisz przez Internet i kurier dostarczy :) Życzę powodzenia i koniecznie pokaż potem dzidziusia!
    ps. mieszkasz chyba w miejscowości, gdzie mieszkała i teraz pomieszkuje moja ciocia, ciekawe czy się znanie ;p
    • Soie

      To hormony, już się ogarnęłam ;) No pewnie, raczej się nie powstrzymam. Kto, kto?:D Jak to ciocia, to jak mogę nie znać, ale może rodzice już tak.
  • Jay

    Nie daj się zwariować kochana, czy będziesz mieć więcej czy mniej gadżetów to i tak dasz sobie świetnie radę. Pamiętaj, że kiedyś tego nie było! Powodzenia i trzymam kciuki :) :*
  • ola

    Kiedy byłam w ciąży bylo nam srednio finansowo wiec kupiłam tylko bardzo podstawowe rzeczy. Nie miałam elektronicznej niani koszów bujakow nawet tego czegos na łóżeczko i przetrwalam! Wózek używany najprostsze drewniane łóżeczko i wiecie co? Miałam czas żeby cieszyć sie ciaza a nie popadać w paranoje ze bez bambusowego koca(wtf?) nie dam rady. Dalam rade syn ma świetnie. Teraz kiedy kasy zdecydowanie więcej życzyłabym m sobie rozsądku na kolejna ciaze:)
    • Soie

      A niby człowiek mądrzeje na starość :D Tylko niby pierwsza ciąża taka zawsze wychuchana, a u mnie było zupełnie tak samo, kwestia przedmiotów w ogóle mnie nie absorbowała. Też uważam, że przy minimum można sobie bez problemu poradzić i nawet nie pomyśleć, że bambusowy kocyk może się przydać – internety ;) Ale to jak ze wszystkim, zaczniesz kupować lepsze ciuchy i szukasz dalej, bo byle co już Cię nie zadowala. Spoko, jeżeli na taki snobizm można sobie pozwolić, gorzej jak z kasą krucho, a wszystko tylko po to, aby się pokazać.
  • lefeminin

    Faktycznie nie ma co popadać w paranoje, tak naprawdę wszystko wyjdzie w praniu, niestety ja nie miałam tak silnej woli jak Ty i nakupowalam milion bzdetów przy czym połowa i tak okazała bezużyteczna :) buziaki !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.