Buty dla dzieci / Mrugała

Dodałam nową kategorię na blogu – dziecko. Nie zamierzam zasypywać Was poradami na temat rodzicielstwa, bo sama bywam fatalnym rodzicem. Jednak to ważny dla mnie temat i szukam wielu informacji w necie, więc może i moja opinia pomoże komuś w wyborze. Skupię się głównie na zakupach, kwestię wychowania zostawiam Wam :)

Co sezon trzeba wymieniać dziecięcą garderobę, dlatego nie kupuję ubrań z górnej półki i z reguły wybieram sieciówki. Jednak i tu sprawdzam metki, bo nie chcę aby mój syn pocił się w akrylowym sweterku. Stawiam na proste formy i neutralne kolory, żeby wszystkie elementy można było dowolnie ze sobą miksować. Zdarzało się, że coś z zupełnie innej bajki przeleżało w szufladzie, aż przestało mieć dobry rozmiar i staram się nie wydawać pieniędzy bez sensu.

Tyle tytułem wstępu, dziś będzie o butach. Na butach nie można oszczędzać, h&m odpada, jeżeli chodzi o dziecięce stópki – kilka razy się skusiłam, ale tanie buty nie są ani wytrzymałe ani wygodne. Do tej pory w sezonie wiosenno-letnim kupowaliśmy sportowe modele, a do nich wkładki (tutaj). Działo się tak, ponieważ tylko tu pasowało nam wzornictwo i pasowały do dresów ;) Nie znalazłam jednak marki, która spełniałaby wszystkie wymagania, a do tego wszystkie mają syntetyczną tkaninę w środku i utrudniają przepływ powietrza. Ne zimę mieliśmy Emu – fajne, ale zamsz w ciągu 2 mcy strasznie się zniszczył – dobrze, że czarne i można używać koloryzującego renowatora. Jedyną sprawdzoną opcją są Crocsy – Antek nosi i klapki i kalosze, jednak to specyficzny rodzaj obuwia. Kilka dni temu zaczęłam poszukiwania czegoś w całości wykonanego ze skóry, a do tego ładnego – bez „ozdobnych” szwów czy źle dopasowanych kolorów i jedyne co znalazłam to buty Mrugała.

Nie jest to wpis reklamowy, może którejś z Was ułatwi podjęcie decyzji i nie spędzicie kilku godzin na przeczesywaniu neta. To rodzinna firma produkująca w Polsce z wysokiej jakości surowców. Zarówno wierzch jak i cały środek buta wykonany jest z miękkiej skóry. Dzisiaj przyszły i są naprawdę super, mam nadzieję, że w użytkowaniu sprawdzą się równie dobrze. Jedyne z czym miałam problem to rozmiar, wg instrukcji powinnam zamówić jeszcze większe, a i tak te są ze sporym zapasem – zatem jeżeli mają być na już to polecam kierowanie się dotychczasowym rozmiarem kupowanych butów. Zostają, bo dziecko zaakceptowało, poskakało i mimo luzu jest okej.  Mam też nadzieję, że jeszcze trochę i będzie się można przerzucić na lżejszy fason, a te nie będą też za małe na jesień.

Jeżeli macie jakieś inne sprawdzone źródła, to koniecznie dajcie znać w komentarzach!

IMG_1045 IMG_1051 IMG_1046