DZIECKO

Co zabrać do szpitala / dziecko

Dzisiejszy wpis jest kontynuacją wyprawkowej serii – część torby już zajęta przez rzeczy dla nas (klik), teraz czas, aby dopakować niezbędnik malucha. Oczywiście tutaj również warto zerknąć na szpitalną listę, u mnie trzeba zabrać wszystko, ale nie są to rzeczy jednorazowe i posłużą również w domu, więc nie jest to problem.

TEKSTYLIA

Miękkie tkaniny są niezbędne do otulenia dziecka. Mimo tego, że rodzę latem, to noworodek wymaga dodatkowej warstwy i samo ubranko to za mało. Do szpitala wystarczy oczywiście minimum i nie ma co szaleć z ilością kocyków itd. Ja zabieram ze sobą:

  • ręcznik z kapturem
  • kocyk – zrobiony przez mamę
  • rożek – wybrałam najprostszy marki Motherhood
  • pieluchy tetrowe i flanelowe – ok. 6 sztuk (przydadzą się i do okrycia i do karmienia) – również Motherhood, sprzedawane w zestawach

IMG_1974

KOSMETYKI

  • opakowanie pieluch w rozmiarze 1
  • chusteczki nawilżane
  • płyn i oliwka do kąpieli – zaopatrzyłam się w polecane Sylveco – oparte na naturalnych składnikach
  • krem – Alantan i masło shea – przydadzą się zarówno do pielęgnacji skóry dziecka jak i do naszych piersi
  • szczotka do włosów

IMG_1982

UBRANKA

Wygoda ponad wszystko. Skomplikowane zapięcia i wymyślne wzory zostawcie sobie jak dziecko trochę podrośnie i nabierzecie wprawy w przebieraniu. Na początek najlepiej sprawdzą się body, spodenki i pajacyk. U mnie szpitalna lista zawiera koszulki, kaftaniki i śpiochy zapinane na ramionach, ale nie będę używała takich rzeczy w domu, dlatego też biorę to, co sama uważam za stosowne. Body podtrzymuje pieluchę i nie podwija się jak krótka bluzka, a pajacyk zastępuje śpiochy i kaftanik – wg mnie wygodniej rozebrać taką kruszynę jak się ma jedną warstwę mniej. Inaczej zimą, gdy ma ona zapewniać ciepło. Najłatwiej będzie przygotować sobie 3 gotowe zestawy plus coś w zanadrzu, bo z pieluchy zawsze może się coś wylać ;) Z kolorami jak widzicie nie poszalałam, dla urozmaicenia mam tylko pasiaki, które będą pasowały do mojej koszuli z granatovo.

  • body – u mnie bez rękawów i na długi rękaw – 4/5 sztuk
  • spodnie lub półśpiochy – 2 pary
  • pajacyki – 2 pary plus jeden rampers z krótkim rękawem – najwygodniejsze rozpinane od góry do dołu
  • czapeczka, skarpetki, niedrapki
  • ubranko na wyjście

IMG_1995 IMG_1984

I tyle, więcej nie trzeba, a jak będzie trzeba, to na pewno ktoś Wam dowiezie :)

Nie pisałam o tym wcześniej, ale na pewno praktyczniej będzie osobno odłożyć sobie rzeczy, które przydadzą się zaraz po porodzie, zamiast szukać ich w wielkiej torbie. Tak samo zróbcie z Waszymi rzeczami. Ubranko na start, pieluchę tetrowa i jednorazowe wsuńcie w rożek i umieśćcie na górze torby. Pamiętajcie też, żeby wszystko wyprać i wyprasować – dotyczy to nie tylko używanych rzeczy, nowe są jeszcze bardziej naszpikowane szkodliwymi substancjami.

Oczywiście liczę na porady od doświadczonych mam, może coś jeszcze przychodzi Wam do głowy, a ja na to nie wpadłam :)

IMG_2009

9 komentarzy

  • viosna

    Wzięłabym więcej pajacy- u nas te 4 to wystarczyły na 1 dzień- tu się ulało, tu wylało itd… Podobnie więcej rożków, by mieć choć dwa (jeden ulany już po pierwszej dobie) i pieluch tetrowych, choć, jak piszesz- wszystko to można dowieźć.
    U nas trzeba było mieć jeszcze coś do pielęgnacji pępuszka- octanisept i waciki. I sól fizjologiczną do przemywania oczek.
    I wyśpij się na zapas:)!
    • Soie

      Noo żeby tak się dało :D Na bank przed samym porodem nie będę mogła spać. Pewnie, wszystko może się przydać, ale jakbym tak liczyła, to musiałabym wszystkiego wziąć dwa razy tyle. Dlatego na spokojnie, tata da sobie radę w razie co :) U mnie na liście nie ma, za pierwszym razem też na pewno nie potrzebowałam. Co do octaniseptu są różne opinie, ale może kupię, bo jak nie do pępka, to przyda się też dla mnie i dla Antka na zdarte kolano.
    • agata

      Nie chcę się mądrzyć, bo pierwszy poród dopiero przede mną, ale wszędzie czytam, żeby do szpitala wziąć jak najmniejszą ilość rzeczy i nic zbędnego, więc jak się tu ma taka ilość pajacy i 2 rożki? Nawet ubranie na wyjście każą przywieźć dopiero przy wypisie, chyba, że ktoś wychodzi w tym co wchodził.
      • Soie

        Mój szpital wymaga 3 kompletów, więc i tak nadmiar ;) No i przyznam się, że ogólne mam tylko dwa pajacyki w rozmiarze 56. Więcej nie kupuję, bo nie wiem jaka będzie pogoda, a w upał nie będę tych słodkich stópek wciskać w pajaca. Pierwszy raz na bank korzystałam tylko z minimum i mimo, że zupełnie nie miałam wprawy, to nie potrzebowałam dodatkowej dostawy, na spokojnie.
  • Ala

    W moim szpitalu nie kapia dzieci, wiec odpada wielki recznik. ;) Tez wzielabym wiecej pieluch tetrowych czy flanelowych.
  • Paulina

    Jeszcze niedawno czytałam twoje posty i zazdrościłam, a dziś sama jestem w ciąży. Powiedz czy kupiłaś to łóżeczko o którym pisałam w poprzednich notkach, to jest chyba tzw. kosz mojżeszowy?
    • Soie

      Gratulacje, jak się czujesz? Kupiłam, ale nie ten z wpisu – mam Alvi z samym materacem, bo te gwiazdki też nie do końca mi pasowały. Jest na mniejszych kołach i przez to zgrabniejszy, na pewno pokażę jeszcze na blogu :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.