Czapa

Mam całe pudło czapek, ale jak zrobiło się mroźno i trzeba byłoby coś założyć, to okazało się, że niekoniecznie jest co. Wcześniej nosiłam najczęściej proste ‚beanie’, ale stałam się upierdliwa i nie mam już ochoty na akryl. Z pomocą przyszła mi jak zwykle niezastąpiona mama i w jeden wieczór wyczarowała wielką czapkę w kolorze jasnego wrzosu. Już zamówiłam sobie kolejną w wersji czarnej. Dobra gatunkowo wełna z alpaką i gruby splot sprawiają, że to zdecydowanie moje ulubione nakrycie głowy w tym sezonie. Nie chciałabym być niemiła, więc znalazłam też kilka propozycji, które można kupić. Tanio nie jest, ale nie stać mnie na tanie rzeczy (i tego mam zamiar się trzymać, o czym na pewno jeszcze napiszę). Klasyczne czapki z alpaki znajdziecie na stronie Bsides, fajną wełnianą znalazłam też u Anny Dudzińskiej, a dla odważnych wielgachna od Bereniki Czarnoty. A może by tak w nowym roku nauczyć się robić na drutach?

IMG_4736 IMG_4735


16 komentarzy

    • soie

      Póki mama z przyjemnością robi, to nie ma mobilizacji. Ale tak na przyszłość chciałabym i szyć choć w połowie tak dobrze jak Ty :)
  • Beata

    Zaraz biore sie za dzierganie ! Moja corka odwiedza twoj blog regular nie :) wiec lepiej juz zaczynam bo nie odpusci haha :) uwielbiam takie czapki I takie wykonane przez mamy sa niepowtarzalne prawda ? Superrrr czapka :) x
  • Jay

    Fajna i ciepła czapa to podstawa :) Uwielbiam nakrycia głowy. Mam ich mnóstwo i szczerze za nimi tęsknię. Przez okropnie dłużący się okres odrastania moich włosów, koczek to jedyne sensowne rozwiązanie. Jednak na koczka czapy nie włożę… Już niedługo i może uda mi się podzielić moją kolekcją. Trzymaj kciuki :P Pozdrawiam serdecznie :D
    • soie

      Czapka z dziurką :D Ten koczek bardzo do Ciebie pasuje! Znam ból zapuszczania włosów, cały czas zapuszczam, więc trzymam tym bardziej ;)
      • Jay

        Zapuszczanie zapuszczaniem, ale po zeszłorocznym goleniu na 3mm polowy głowy to zapuszczanie nie jest łatwym procesem. Szczególnie gdy z jednej strony ma się jakieś strzępy a z drugiej całkiem przyzwoite włosy :P
  • Sterkowski

    Mam taką podobną czapkę, tylko zakładałam ją jak były duże mrozy, ja chodzę ale w takich z daszkiem, nawet zimą. Wiem że może głupio to wyglądać, ale co ja na to poradzę że ja lubię. Ty w tej czapeczce super wyglądasz, kolorek akurat pasuje do ciebie. I co fajne że twoja mama zrobiła, a nie jest ze sklepu. Brawo dla mamy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.