OUTFITS

Mój styl / cut cut

Włosy to niewątpliwie bardzo ważny element wizerunku, nie tylko dla kobiet, bo dla mężczyzn także bywają powodem do kompleksów. Powinny pasować do naszego stylu, podkreślać charakter i być łatwe do ułożenia na co dzień. 

Moje przeszły wiele, ale od dłuższego czasu pozostaje przy naturalnym kolorze, tylko nie do końca mogę zdecydować jaka długość jest tą idealną. Po obcięciu zastanawiam się, jak mogłam tyle z tym zwlekać, żeby następnie zapuszczać i stać się w końcu tę kobietą z reklam z błyszczącą taflą. Rzeczywistość niestety rozmija się z wyobrażeniem i kończę jako topielica, bo mimo, że mam zdrowe włosy, to gdy zaczynają opierać się na ramionach końce wyglądają jak siano i tracą na objętości.

Aktualna fryzura najbardziej do mnie pasuje i czuję, że nie ma co więcej walczyć, tylko regularnie sięgać po nożyczki. Ciekawa jestem czy macie już „firmową” fryzurę czy nadal szukacie swojej?

marynarka, jeansy – vintage / buty – Dr. Martens / torba – Paso a Paso

Mój styl / listopad

Pogodowe szaleństwo nadal trwa i listopad powitałam w trenczu. Rzadko go noszę, bo wydawał mi się za duży i przerysowany, ale po zestawieniu z prostą bazą wygląda całkiem współcześnie i znowu mu się podoba. 

Ostatnio modne zrobiły się różne ozdoby do włosów – spinki, gumki, opaski i jestem ogromną zwolenniczką tego trendu. Mam sztywne i trudne do stylizacji włosy, więc z reguły je związuje, a taki mały detal sprawia, że fryzura wygląda na bardziej dopracowaną.

płaszcz – Burberry vintage / jeansy – Armani vintage / spinki – Rossmann

Mój styl / deszcz

Ostatnie dni to przysłowiowa angielska pogoda, a do tego doprawiona mocnymi podmuchami wiatru, więc nie będę czarować, że kombinuję ze stylizacjami. Ma być ciepło i wygodnie, stawiam zatem na prostotę i niezawodne rzeczy.

Zamęczam puchówkę, która służyła mi dzielnie już w ubiegłym sezonie i w końcu miałam okazję wypróbować kolejny model od marki Sorel. Również z linii Kinetic, ale już wyższe i przeznaczone na chłodniejszy czas. 

Są wspaniałe! Zawsze nosiłam Emu, ale nadają się tylko na suche dni i nawet w przypadku lekkiej ciapy czy deszczu wracałam do domu z mokrymi stopami. Te są równie miękkie i wygodne, że można zapomnieć, że cokolwiek ma się na nogach, ale też wodoodporne i wykonane z syntetycznych materiałów. Sama noszę skórę, ale wiem, że coraz więcej osób z niej rezygnuje, a można mieć i świetną jakość i czyste sumienie. 

buty – Sorel / kurtka – Mango / parasol – allegro 

Westwing Home & Living