MÓJ STYL

Annie Hall

Oglądałam jakiś czas temu ‚Annie Hall’ Woody’ego Allena. Oczywiście również pod kątem strojów noszonych przez bohaterów, bo kręcony był pod koniec lat 70tych, a lata 70 to przecież hit. Nie wiem czy to dobrze świadczy o moim guście, ale jedyną inspirację dla siebie znalazłam w sylwetce męskiej. Mało zgrabna, ale kolory w punkt – połączenie błękitu ze średnim brązem od razu przywiodło myśli do ubrań z poniższego zdjęcia.

Scena również jedna z ulubionych.
Wyglądacie na szczęśliwych. Jak to robicie?
Ona: Ja jestem bezmyślna, ograniczona, nie mam poglądów ani nic ciekawego do powiedzenia.
On: I ja też.

IMG_6573 IMG_6572

koszula – mishmash / zamszowa spódniczka – allegro / torba – vintage od mamy / buty – adidas stan smith

Double grey

Uskuteczniam noszenie warstwowych zestawów, pogoda zdradziecka i nigdy nie wiesz co Cię zastanie po wyjściu z pracy. Szkoda mi nadal tych wszystkich sukienek smutnie wiszących w szafie, a jeszcze na pewno trochę trzeba będzie poczekać na występy solowe. Spodnie do pary, tym razem nawet w podobnym kolorze. Spodobało mi się takie zestawienie, trzeba tylko uważać, bo na pewno nie odejmuje kilogramów. Jednak nic tak ucieszy zawistnej kobiety, jak fakt, że przytyłaś, więc róbmy ludziom miło, niech też mają wiosnę ;)

IMG_6492
IMG_6489
IMG_6498

sukienka – cos, spodnie – mango, bransoletka – mokave (na wszystkich bliższych ujęciach mój brzuch wyglądał na 6ty miesiąc ciąży, aż takiej satysfakcji Wam nie dam :P)

Westwing Home & Living