MÓJ STYL

Mój styl / pinki pie

Na pewno macie takie dni, że odbicie w lustrze nie zachwyca. Twarz jakaś umęczona, cera poszarzała, pryszcz na czole. Włosy oklapnięte, końcówki sianowate. Nic tylko założyć worek na głowę. A może nie macie, ale ja dziś tak miałam. 

Pomyślałam, że skoro i tak jest byle jak, to nie będę kombinować z ubraniem, prosto, na czarno, jakoś przeleci do wieczora. Nie udało się i w pogrzebowym zestawie wyglądałam jak dramat, dramat jednego aktora. Zostało albo się temu poddać albo spróbować przewalczyć, wybór był prosty. Okazuje się, że surowy strój wymaga podparcia z wewnątrz, a jak blask przygasł lepiej się trochę umaić. 

Wyciągnęłam różowy t-shirt, dodałam trochę złota, na stopy panterę, na grzbiet futro i odbicie w lustrze stało się łaskawsze. Chyba na ten melancholijny okres trzeba będzie zaprzyjaźnić się z błyskotkami i kolorem.

Mój styl / Dahlia

Wiem, że nie każdy lubi golfy i na samo wspomnienie ma ciarki. Dla mnie to absolutna podstawa na chłodniejsze dni i zawsze po lecie wyciągam je na wierzch szuflady. Szczególnie, gdy wykonane są z miękkich i przyjemnych dla skóry tkanin. O ile na grube dzianiny jest za ciepło (dopiero pisałam, że szukam puchówki, a teraz znowu mamy lato, niepokojące), tak prosty golf  z micromodalu świetnie się spisuje, przepuszcza powietrze, ale ochrania szyję przed zdradliwym wiatrem. Dzisiaj występuje samodzielnie, ale wspaniale pasuje też pod sukienkę czy koszulę. 

Mogę Wam też zaprezentować nową torebkę na człowieku, spisuje się wspaniale i na pewno będzie częstym gościem na blogu.

golf KOKOworld / torebka  / buty 

Westwing Home & Living