MÓJ STYL

Mój styl / białe jeansy

Dzień dobry! Na początek tygodnia znowu serwuję Wam jeansy, ale tym razem postawiłam na typowo letni kolor. Biały denim kojarzy mi się ze stylizacjami z lat 60tych – Jane Birkin i Audrey Hepburn nosiły je najpiękniej.

bluzka, jeansy – h&m / klapki – birkenstock / torebka – vintage

Chciałam utrzymać ten lekko nostalgiczny klimat, więc nie kombinowałam zanadto z dodatkami – babcina torebka plus klasyczne klapki wydały mi się najodpowiedniejsze.

Dobry wybór / ponadczasowy jeans

Na pewno się powtarzam, ale wiem, że jest tu sporo nowych osób – siemanko! Poza tym myślę, że nikomu nie będzie to przeszkadzało, jeżeli chodzi o tak klasyczne zestawy. Prostota w większości przypadków okazuje się najlepszym rozwiązaniem i warto sięgać po sprawdzone patenty. Wiadomo, że bywają momenty, kiedy potrzeba swój nastrój czy osobowość zaakcentować strojem, ale na co dzień dobrze leżące jeansy i biały t-shirt to idealny wybór niezależnie od wieku i sylwetki. Jest tu ktoś, kto źle czuje się w takim zestawieniu?

koszulka / jeansy / trampki

Bardzo często wybieram takie połączenie i niejednokrotnie ratuje mnie ono w dni pod tytułem „nie mam się w co ubrać”. Nie tylko, bo po prostu bardzo je lubię – wiem, że będzie mi wygodnie i nie zniszczę sobie doszczętnie samopoczucia. Na pewno znacie to uczucie, gdy nie traficie ze strojem i cały dzień czekacie aż będziecie mogły się przebrać.

W takich jeansach widziałyście mnie już niejednokrotnie i mimo, że mam w szafie wiele innych par spodni, to i tak najczęściej sięgam po nie, a w zależności od dodatków za każdym razem potrafią wyglądać inaczej. Jednak nawet na podstawie tych kilku zdjęć widać, że jasna góra wygrywa.

Do wpisu zainspirowały mnie zdjęcia reklamujące jeansy Calvin Klein z Vogue – uwierzycie, że mają jakieś 30 lat? To tylko dowód na to, że klasyka nigdy się nie zestarzeje.

 

Książka / O kwiatach

Moja fascynacja roślinnością pojawiła się stosunkowo niedawno. Kwiaty traktowałam bardzo wybiórczo, zachwycałam się piwoniami i liliami, gardziłam różami i makiem. Ot tak, oceniając z góry, nie mając chęci na bliższą znajomość. Sytuacja nieco się zmieniła, jak doznałam olśnienia i zachciało mi się tworzenia wianków. Wtedy zaczęłam poznawać nazwy roślin i odkrywać ich piękno, sprawdzałam gdzie rosną i jaką porę roku najbardziej lubią. Był luty, wszystko spało, a że nie znoszę czekać przenosiłam zapachy na sztuczne płatki dając sobie namiastkę letniej atmosfery. Teraz wystarczy wyciągnąć rękę i już mamy w dłoni polny bukiet. Czuję już jednak, że mimo gorących dni, wieczory niosą zapowiedź chłodu.

Wtedy znowu wrócę to swój pasji i będę tworzyć kwieciste rabatki, dlatego już teraz sięgam po inspiracje. Książka O kwiatach to piękna pozycja, stworzona w końcu przez jednych z najlepszych w Polsce. Jest to album, więc nie spodziewajcie się szczegółowych opisów, instrukcji i szerokiego zakresu wiedzy, tekstu nie ma wiele, starczy na chwilę. Są za to zdjęcia. Zdjęcia jak obrazy, które nie potrzebują dodatkowych słów. Mimo, że mam ją na półce od kwietnia i już kilkukrotnie obejrzałam, to nadal lubię do niej wracać, bo zależnie od nastroju co innego przykuwa uwagę. Połączenia kolorów, proporcje, a nawet emocje zamknięte w kompozycjach świadczą o ogromnej wrażliwości autorów i cieszę się, że mieli ochotę się nią podzielić. Jeżeli jakaś bliska Waszemu sercu osoba ma w najbliższym czasie urodziny albo po prostu macie ochotę komuś sprawić przyjemność, to warto rozważyć taki prezent zamiast bukietu. Pomyślałam nawet, że byłby to piękny upominek na ślub, bo choć pudełko ciągle polecam, to koperta ukryta wśród jaskrów zostanie w domu nowożeńców na zawsze i rozjaśni trochę listopadową noc.

sukienka – mango / książka – O kwiatach 

Westwing Home & Living