ŁADNE KWIATKI

SS15

Chociaż dalej ubieram się z reguły w ciemne rzeczy, to jak myślę o wiośnie zupełnie się rozjaśniam. Są śmietankowe lody, karmelki, błękitne niebo, róże i szarości. Czerni i granatu na pewno nie wyeliminuję, ale dodam do tego brązowe/białe buty, żeby wnieść trochę świeżości. Moje upodobania to sinusoida, zafiksowuję się na daną kolorystykę/styl, żeby potem z przyjemnością przeskoczyć w coś innego. Czytam ostatnio sporo o minimalizmie, bardzo przydatne i wprowadzające  na właściwy tor w codziennej gonitwie przemyślenia. Jednak mimo, że co jakiś czas porządkuję garderobę i kupuję tylko rzeczy, które mi się naprawdę podobają, to nie wyobrażam sobie radykalnych cięć i postanowień. Często jest tak, że coś bardzo lubię, później się nudzi, oddaje/wyrzucam, a za rok, dwa znowu szukam podobnej rzeczy, bo chciałabym nosić. To już zupełnie nie w duchu prostego życia, bo dwa razy tracę pieniądze i energię. Ufam sobie i za bardzo kocham modę, żeby sobie odmawiać przyjemności korzystania z sezonowych trendów. Wszystko jednak z głową, więc chwilowe zachcianki spełniam na wyprzedaży i w sh, a podstawę i dodatki kupuję najlepszej jakości za większą kasę. Kurczowe trzymanie się jednego punktu jest okej, żeby się zatrzymać i ustalić co lubimy, jak już to wiemy, można poszaleć. To tak tytułem wstępu, bo jest trochę rzeczy, na które mam ochotę, Wy pewnie też będziecie się zaopatrywać w nowości na wiosnę, więc fajnie będzie się nawzajem zainspirować :)

tumblr_nizo79PIy41rsuch2o1_500

zdjęcie z tumblra, niestety nie wiem kto jest autorem

Domi Grzybek – Monster

Jestem raczej na bieżąco z ofertą polskich projektantów, więc kolekcja Domi Grzybek wpadła mi w oko już jakiś czas temu. Staram się jednak porządkować garderobę, kupować rzeczy klasyczne i uniwersalne, więc odsuwałam ją od siebie, żeby nie kusiła. Z potworami jednak jest tak, że to walka z wiatrakami, wracają ze zdwojoną mocą i zatruwają życie, dlatego walczyć nie można, trzeba się zaprzyjaźnić. Babadoook! Najlepszą koleżankę widzę w błękitnej sukience i jeżeli mi fundusze pozwolą, to chętnie sobie ją zakupię, jak tylko zrobi się cieplej. Reszta też bardzo ciekawa, formy są proste, jednak obszerny krój i detale ze sfilcowanej wełny tworzą ubrania, których nie znajdziecie w galerii handlowej. Zwracam uwagę na materiały, bo ciągle jeszcze dużo poliestrowych chochlików, ale tu też jest świetnie – bawełna albo polska wełna. Ceny nie wygórowane jak za dobrą tkaninę i dużo ręcznej pracy, nie taki potwór straszny, jak go malują.

sd

dd d

Kolekcja dostępna na Cloudmine

Westwing Home & Living