ŁADNE KWIATKI

Outfit / Pretty Woman

Wiedziałam, że skądś znam tę sukienkę i zapewne pozytywne skojarzenie sprawiło, że tak bardzo mi się spodobała. O kolekcji Mango Commited wspominałam zaraz po pojawieniu się jej w sklepie i nadal uważam, że jest genialna. Całości jednak wykupić nie mogę i zdecydowałam się na białą sukienkę z czarnymi guzikami – super sprawa, bo dzięki temu pasuje też do ciemnych dodatków i nie jest typowo letnia. Na przesyłkę czekam już od tygodnia (Mango come on!), ale dopiero wczoraj doznałam olśnienia, że to przecież Vivian z Pretty Woman występuje w bardzo podobnej w kultowej scenie z zakupów. Kolejny plus dla niej.

Aktualnie ten model jest niedostępny, jednak przeżywałam podobne rozczarowanie, gdy już się zdecydowałam, ale ponownie pojawiła się w sklepie. (edit: mam moc sprawczą i jest!) W weekend mam rodzinne przyjęcie i chętnie bym ją założyła, ale obawiam się, że pogoda nie dopisze na tyle, aby wyjść z gołymi nogami. Poczekam zatem do majówki – z trampkami, workiem i złotymi kolczykami sprawdzi się podczas leniwego zwiedzania. Gdańsk na tapecie, szykuję listę punktów do odhaczenia – ktoś zainteresowany? :)

sukienka / kolczyki / torba / trampki 

Nice things / spring

Pada, a w weekend ma być piękne słońce – oznacza to tyle, że za chwilę wszystko się zazieleni i w końcu stanie się prawdziwa wiosna. Należałoby dopasować się do natury, zadbać o siebie, odświeżyć dom i przygotować garderobę. Poczyniłam w tym celu pierwsze kroki, co widać na poniższym obrazku.

Plakat Kwiaty –  cały czas zmieniam trochę otoczenie i znalazłam dla niego miejsce w jadalni. Sprawi, że przez cały rok będę miała w domu wiosnę. Kto z Warszawy niech rezerwuje czas, bo w sobotę kolejna edycja Święta Kwiatów na Mysiej.

Tuż obok zawiśnie jeden z moich wianków, idealnie się komponują. Na pewno skorzystam też z sezonowych dobrodziejstw i włożę świeże pąki do wazonu, ale niestety mają bardzo krótką datę przydatności i nie jestem w stanie zapewnić sobie codziennych dostaw tulipanów.

Po kwiaty i warzywa będę chodziła na pobliskie targowisko z jutowym koszykiem, chociaż nie wiem czy nie będzie mi go szkoda na przenoszenie ziemniaków, więc na wszelki wypadek włożę do środka szmacianą torbę.

W kwietniu, poza świętami, mamy rodzinną uroczystość, więc powoli zastanawiam się co mogłabym założyć. Biała bluzka od A2 z duecie z czarnymi spodniami, wydaje się być stosowna, a ja nie będę czuła się zbyt wystrojona.

Wcześniej jednak trzeba zadbać o cerę, bo poszarzała po zimie nie dodaje uroku. Dwa razy w tygodniu nakładam na noc grubą warstwę ziołowego kremu Weleda, ale muszę zaopatrzyć się jeszcze w maski w płachcie. Dotychczas używałam tylko tych od Mishaa, więc będę wdzięczna za polecenia Waszych faworytów :)

 

Dream State

Cudowny klimat, ewidentnie tęsknię za wakacjami. Już ubiegłego lata zakochałam się w sukienkach w stylu retro i wiem, że to nie koniec miłości. Są bezpretensjonalne i nienachalnie kobiece, tak jak lubię. Pierwsze zdjęcie wybitnie przypadło mi do gustu – ławka przed domem, ciepłe słońce i owocowy sok spływający po nadgarstku, czujecie to? :)

 



Westwing Home & Living