INSPIRACJE

Domi Grzybek – Monster

Jestem raczej na bieżąco z ofertą polskich projektantów, więc kolekcja Domi Grzybek wpadła mi w oko już jakiś czas temu. Staram się jednak porządkować garderobę, kupować rzeczy klasyczne i uniwersalne, więc odsuwałam ją od siebie, żeby nie kusiła. Z potworami jednak jest tak, że to walka z wiatrakami, wracają ze zdwojoną mocą i zatruwają życie, dlatego walczyć nie można, trzeba się zaprzyjaźnić. Babadoook! Najlepszą koleżankę widzę w błękitnej sukience i jeżeli mi fundusze pozwolą, to chętnie sobie ją zakupię, jak tylko zrobi się cieplej. Reszta też bardzo ciekawa, formy są proste, jednak obszerny krój i detale ze sfilcowanej wełny tworzą ubrania, których nie znajdziecie w galerii handlowej. Zwracam uwagę na materiały, bo ciągle jeszcze dużo poliestrowych chochlików, ale tu też jest świetnie – bawełna albo polska wełna. Ceny nie wygórowane jak za dobrą tkaninę i dużo ręcznej pracy, nie taki potwór straszny, jak go malują.

sd

dd d

Kolekcja dostępna na Cloudmine

HUNKYDORY

Nasypało śniegu, więc pomyślałam, że nie będziemy sobie psuć humorów lekkimi sukienkami. Dziś spieszę do Was z sylwetkami na jesień 2015 prosto ze Sztokholmu. Tak kolekcja, jako jedyna z zaprezentowanych, przypadła mi do gustu w całości, nieco przypomina projekty Haidera Ackermanna, tyle że w bardzo złagodzonej i codziennej wersji. Fajnie. Podciągnięty rękaw spod którego wychodzi kolejny, dłuższy t-shirt pod swetrem (dzisiaj tak się ubrałam, przetestowane, polecam :)), drobiazgi, które robią całość. Swobodnie, ale ciągle kobieco. Bardzo podobają mi się dopasowane spodnie z nogawką lekko rozszerzoną od wysokości kolana, równoważą proporcje i mimo fasonu w klimacie boho, w zestawieniu ze szlachetną tkaniną, nabierają elegancji. Chciałoby się powiedzieć, że to koniec ery rurek, bo coraz mniej ich na wybiegach, ale to nieprawda. Każdy model spodni jest aktualnie w modzie, trzeba go tylko dobrać odpowiednio do figury. Całą kolekcję znajdziecie tutaj.

sss sssss s ssss ss

 

TOTOKAELO

Totokaelo to taki sklep, który poza tym, że oferuje ubrania i dodatki świetnych marek, utrzymane w estetyce, która w 100% trafia w mój gust, to dodatkowo serwuje takie sety, że ciężko się oderwać. Jeszcze jakiś czas temu zaglądałam do takich miejsc, żeby sobie pomnożyć zachcianki, poszukać ubrań, które chciałabym mieć. Teraz, zamiast tylko cieszyć się tym co nowe, staram się konstruować świeże połączenia z tego, co już znajduje się w mojej garderobie i na pewno wychodzi mi to na dobre. Mam dużo rzeczy. Dużo takich, o których nawet nie pamiętałam, bo zostały przysypane przez wszystkie ‚muszętomieć’ i tak w kółko. Po co o tym piszę? Na Totokaelo jest tyle inspiracji na tworzenie zestawów, że spokojnie wystarczy na cały rok. Co więcej wchodząc w dany produkt często pojawia się kolejna opcja – z inną bluzką czy dołem. Jestem absolutnie zakochana, bo jest prosto i czysto, wiele rzeczy na pewno macie w szafach, a robi wrażenie większe niż tęcza z tiulu. Jeżeli ktoś zapyta mnie jak się ubierać, to powiem, że tak jak na Totokaelo!* Tak jest idealnie.

a aa aaa

t tt ttt

*super nazwa, dlatego jej nadużywam w tekście ;)

Westwing Home & Living