IDEALNY DOM

Beton

Totalnie przepadłam w związku z przeprowadzką. Aktualnie albo jestem w pracy albo kombinuję jak zaaranżować wnętrze. Ściany już prawie pomalowane – ciągle zastanawiam się dlaczego dużo osób boi się bieli i zmniejsza sobie mieszkania ciemnymi albo intensywnymi kolorami, skoro sprawia, że jest jaśniej i przestronniej, a jednak większość z nas nie mieszka w wielkich apartamentach. Dużo jeszcze do zrobienia, ale powoli do celu. O ile pokoje mamy czyste, tak łazienka i kuchnia na razie zostają, takie jakie zastaliśmy. Myślę jedynie o zmianie blatu pomiędzy kuchnią, a jadalnią, w której stanie pomalowany na biało sosnowy stół i zdecydowanie będzie się odcinał od kremowych płytek z ciemnymi meblami z drugiej strony pomieszczenia.

Padło na beton. Na razie chyba udawany, bo widziałam w jednym ze sklepów całkiem nieźle wyglądające imitacje, a jak już się rozgościmy, może wymienię w całej kuchni na prawdziwy.

24aa825fe4a58d57b7dd321c2ee856e9 52815882dbfa3f4e8d004daf._w.540_s.fit_ blat-ze-zlewem-z-betonu,main betonowy_blat_kuchenny 52815405dbfa3f4e74004c87._w.540_s.fit_

http://www.fantasticfrank.se/, http://www.apartmenttherapy.com/

Do blatu, którego jeszcze nie ma, ale co tam, zamówiłam sobie u miłego pana [klik] dwa stołki, takie jak na zdjęciu, tylko wyższe. W ogóle (jak już pisałam klasycznie na fb, tam wyrażam wszystkie zachwyty) pan robi cudowne rzeczy, które bardzo odpowiadają temu, co lubię, ale nie jestem w stanie zbyt wiele pomieścić, więc sobie tylko patrzę ;)

4579636378_3

A nad stołem zawiśnie ‚betonowa’ lampa, na którą trafiłam całkiem przypadkiem, z czego bardzo się cieszę. Będzie idealnie pasowała, a jakiś żyrandol i tak trzeba było kupić. [klik]

ciezka-lampa-pendant-betonowa

To tyle u mnie, generalnie dążę do ZEN i do takich zasad w większości się stosuję [klik]. Nie wiem czy coś Was to obchodzi, ale nie szkodzi i tak już wszyscy mają dosyć mojego gadania, więc chociaż jeszcze tu się poekscytuję. Jutro może zanim założę gazetowy kapelusz i wezmę wałek w dłoń,  nawet ładnie się ubiorę i zrobię jakieś zdjęcia.

Miłego wieczoru!

Kartonowe trofeum

Odprowadziliśmy Antka do przedszkola. Posprzątałam mieszkanie, przygotowałam obiad, a jest ledwo po 10tej. Niesamowite.

Jak zawsze szkoda mi kasy na ciuchy i inne pierdoły, to kupowanie rzeczy do mieszkania to czysta przyjemność. Jeszcze fizycznie nie zmieniliśmy lokum, ale ufam swojej wyobraźni i zaopatruję się powoli w różne elementy, niekoniecznie niezbędne – jak np. kartonowe poroże, ale wierzę, że przebywanie w pięknym otoczeniu dobrze wpływa na samopoczucie.

Staje się trochę monotematyczna, jeżeli chodzi o miejsca, w których robię zakupy, ale ostatnio stylistki Westwing totalnie trafiają w mój gust i dwa ostatnie zakupy poczyniłam właśnie tam.

Jelonek marzył mi się odkąd pamiętam, jednak nigdy nie trafiłam na takiego fajnego, no i nie za bardzo taka ozdoba pasowała do wnętrz, w których dane było mi przebywać. Teraz sobie mogę porządzić, więc korzystam. Ciekawa jestem jak będzie wyglądał na żywo, ale zapowiada się świetnie. Wybrałam bezpieczną kolorystykę – środkowe zdjęcie, bo postanowiłam być w końcu konsekwentna i nie ulegam, ale ten w kwiatki też jest cudny.

 poroże

Jak wolicie egzotykę, to są też słonie.

słonie

Kolejną rzeczą, to akurat miałam na liście, były pufy plecione z bawełnianego sznurka. Oszczędzam jeżeli chodzi o barwy, za to chcę nadrobić fakturami, więc wszelkie dzianiny czy futra znajdą u mnie zastosowanie. Znalazłam nawet Panią, która wykonuje takie siedziska i mieszka całkiem niedaleko, ale weszłam dziś na stronę i akurat udało mi się trafić. Za polecenie/zapisanie się do klubu dostaje się 50zł na zakupy, więc za dwie zapłaciłam ok.300zł, to super tanio, może ktoś również ma na takie ochotę, więc dzielę się dobrą nowiną ;)

puf

 Podrzucam przykładowe zdjęcie, jak taka pufa wygląda we wnętrzu.

tumblr_mjuxrpejQc1qb83abo1_500

Obie rzeczy (jeszcze) są do kupienia TUTAJ.


 

Urządzamy pokój dla dziecka

Dzisiaj mam dzień planowania, sprawdzania, tworzenia list. Urządzanie mieszkania to ogromna frajda, ale też spore wyzwanie, które bez przygotowania nie ma szans na powodzenie.

Antek, jak na przedszkolaka (już od poniedziałku!) przystało, będzie miał swój pokój. Nie jest jeszcze osobą decyzyjną, więc pozwoliłam sobie na ustalenie jak będzie wyglądał. Oczywiście biorąc pod uwagę jego upodobania – zawsze wybiera kolor czerwony i uwielbia się bujać.

Malujemy na biało i ten kolor stanowi bazę, a że jest piękny i czysty, to nie mam zamiaru za bardzo go chować. Mamy łóżeczko i komodę w tym kolorze, które zabierzemy ze sobą, więc żyć się da, ale chciałoby się więcej. Pod sufitem zamontujemy białe półki, trzeba gdzieś pomieścić wszystkie skarby. Na pewno odwiedzimy w najbliższym czasie Ikeę, to pozycja obowiązkowa chyba każdego blogera, więc tam dokupię część rzeczy. Zanotowałam: podwieszane siedzisko (sama chciałabym takie mieć!), prosty stolik i krzesełko, na którego nóżki zamówiłam już u mamy wełniane granatowe skarpetki – mała rzecz, a cieszy.

IKEA

Utknęłam w Pakamerze i na pewno w dodatki zaopatrzę się tam, rękodzieło zawsze jest lepsze niż masówka. Póki co mam kilka pozycji, dziecięce, ale nadal w moim stylu.

Wiorki to niewielkie plansze z czarnymi grafikami. Mogą służyć jako karty edukacyjne albo dekoracja, u mnie ze względu na wiek dziecka pozostaje druga opcja.

WIORKI

Drewniane zwierzaki od Pasiastego Stworka. Co ja będę pisać, czy można się oprzeć takiej parze mrówkojadów ;)

PAS

Poduszek nigdy dość i chociaż Lollipop ma dużo więcej ładnych dodatków, to przy ograniczonym budżecie i masie wydatków, postaram się na razie ograniczyć tylko do dwóch poszewek.

lolPan Pepe tworzy cuda z filcu, a że do chmurkowych poduszek pasowałby dywan i zawieszka, to co zrobić, mus to mus. Mam nadzieję, że uda się dogadać jeszcze kwestie kolorystyki, bo turkus to nie to czego szukam.

pepe

Póki co tyle, reszta wyjdzie w praniu. Może macie jakieś sprawdzone pomysły na urządzenie pokoju dla 3-  letniego łobuziaka? Moje doświadczenie w tej kwestii równa się zeru, wiec każda dobra rada jest na wagę złota.


 

Westwing Home & Living