IDEALNY DOM

Moodboard / remont łazienki

Postanowione – remontujemy łazienkę! Przy okazji modernizujemy też nieco pozostałe pomieszczenia, aby wycisnąć z nich jak najwięcej i zapewnić optymalne warunki, a także połączyć w końcu wszystko w spójną całość. Szczególnie mi na tym zależy, bo spędzam w domu dużo czasu, a otoczenie ma ogromny wpływ na całą resztę i nie chcę, aby cokolwiek mnie blokowało. Jednak do rzeczy – pomyślałam, że skoro przekopuję milion stron w poszukiwaniu idealnych płytek, to zbiorę tutaj swoje inspiracje, może u Was podobne rozterki, teraz albo w przyszłości.

Kwestie techniczne tym razem powierzymy specjalistom, to chyba jedyne miejsce, którego nie da się samodzielnie zorganizować i zrób to sam odpada w przedbiegach. Chcę mieć jednak nadrzędny wpływ na klimat i wygląd łazienki, dlatego już przed wizytą ekipy budowlanej staram się jak najlepiej przygotować (bójcie się, jestem strasznie drobiazgowa ;))

Główne założenia:

  • inspiracja Hotel Ludlow 
  • kolory: biel plus szarość / złote elementy, jasnoróżowe i naturalne dodatki
  • eklektyzm – klimat retro połączony z prostymi meblami i nowoczesną armaturą
  • kwadratowe płytki na ścianie, hiszpańska mozaika na podłodze

Oczywiście okazało się, że rozwiązania, które mi się podobają nie należą do najtańszych, ale mam nadzieję, że uda się zrealizować plan bez większych kompromisów. W końcu takie rzeczy robi się raz na wiele lat, więc uważam, że nie należy oszczędzać i szukać półśrodków. Na pinterestowych zdjęciach nie ma pralek, są za to okna i większe powierzchnie, więc trzeba się nagłówkować, aby to wszytko wcisnąć w blokowe kilka metrów. Trochę się obawiam, ale bardziej się cieszę, będzie pięknie :)

zdjęcia z int2architecture.ru, apartmenttherapy.com, alwaysjudging.com, homelisty.com

 

 

Home / sofa

Jaki mebel jest najważniejszy w każdym domu? Moim zdaniem kanapa, ewentualnie łóżko dla szczęśliwców posiadających sypialnie. Całą resztę da się jakoś obejść, ale leżenie na podłodze nie należy do przyjemności. Mamy tylko dwa pokoje – dzienny i dzieci, więc szukając sofy musiałam zwrócić szczególną uwagę, aby codzienne rozkładanie nie sprawiało kłopotu. Nie było łatwo, bo ładniejsze modele najczęściej albo wcale nie posiadają funkcji spania albo jest zorganizowana w taki sposób, aby była wykorzystywana okazjonalnie. Dodatkowo zależało mi aby mebel był na nóżkach, co dodaje lekkości i mimo sporych gabarytów nie przytłacza pomieszczenia, więc misja była trudniejsza o kolejny poziom. Na szczęście wewnętrzny szperak nie pozwolił mi na zadowolenie się półśrodkiem i udało się znaleźć ideał, nawet sporo tańszy niż początkowo zakładałam, po zorientowaniu się w cenach na rynku. Jako że dostaje sporo pytań i pewnie wielu z Was temat zainteresuje, to oznajmiam, że jest to ten narożnik. W innych opcjach kolorystycznych nie wygląda zbyt ciekawie, ale jasnoszary w niczym nie ustępuje drogim modelom w stylu skandynawskim. Nie jest to co prawda zbyt praktyczny kolor, ale coś za coś, gdybym zdecydowała się na ciemniejszy, efekt końcowy byłby zupełnie inny. Jeszcze trochę dodatków i będzie pięknie.

koszula – h&m / trampki – converse (świeżo prane, dlatego pozwoliłam sobie położyć nogi na stół ;))

Home / Easter

Piękną jesień mamy tej wiosny prawda? Postanowiłam jednak się nie poddawać i jak już mi się włączył Janusz narzekacz, to stwierdziłam, że załatwię go wielkanocnymi dekoracjami i tym samym poprawię nastrój. Nie latam co prawda pod sufitem i nadal z niepokojem patrzę w okno, ale po kilku ciastkach i kawie jest ciut lepiej. Dodatkowo napawam się swoim sprytem, bo przed pieczeniem wydmuchałam potrzebną zawartość jajka, tym samym zyskując wydmuszki, które wstawiłam w wytłaczankę i mam całkiem ładną ozdobę.

Oczywiście nie obyło się bez rozczarowań, bo króliki na zdjęciach z przepisu były nieco zgrabniejsze. Moje są przynajmniej smaczne. Generalnie nie param się cukiernictwem, a jak robię ciastka to owsiane i nie zabijam złudzenia fit lukrem, ale czego się nie robi dla dzieci. Tłumaczę sobie, że jak się uczyć, to od najlepszych, a przecież popiersie Ronaldo na Maderze nie mogło być dziełem przypadku. Recepturę znajdziecie tutaj, ja część mąki zamieniłam na ziemniaczaną, raz bo mi się skończyła pszenna, a dwa że ponoć wychodzą bardziej kruche. No i foremkę miałam większą, uszy mi się powyciągały, zamiast warstw posmarowałam lukrem, no prawie identyko :D

Jak porównacie zdjęcia kuchni, to możecie zauważyć, że w miejscu stołu był barek, który własnoręcznie wyburzyłam, po tym jak Kamil wykuł w nim góry, a w miejscu komody prostokątny stół. Dzięki tej zmianie zyskaliśmy dodatkową przestrzeń do przechowywania, mamy 6 miejsc siedzących, a pomieszczenie się optycznie powiększyło. Postaram się przygotować wpis, bo nieustannie coś zmieniam i może kogoś zainspiruję. Na bieżąco relacjonuję wszystko na instagramie, gdzie serdecznie zapraszam :)

wianek – dobrze / plakat – magazyn usta / rogi i probówki – starocie

Westwing Home & Living