IDEALNY DOM

Len Workshop

Sen. Docenia ten, kto się nie wysypia.

O ile przy małych dzieciach nie zawsze mam wpływ na to, o której zasnę czy wstanę, tak na jakość snu mogę trochę wpłynąć. Na pewno dużym plusem było zamienienie rozkładanej kanapy na łóżko (klik), ale apetyt rożnie w miarę jedzenia i rozglądamy się za materacem, bo ten, który był w zestawie jest zdecydowanie za miękki – polecicie coś?

Kolejną kwestią jest pościel, którą często traktuje się po macoszemu, a o tym też warto pomyśleć. Jaki jest sens dbania o cerę i wieczorna pielęgnacja, jak później kładziemy twarz na sztucznym włóknie. Moja kolekcja poszewek składa się głównie z bawełny, ale chciałabym wprowadzić do niej więcej lnu. Kiedyś skusiłam się na zakup w H&M, ale na szarych poduszkach szybko pojawiły się różowe odbarwienia i cieszę się, że nie zapłaciłam kroci trafiając na przecenę. Aktualnie przytulam się za to do Lnu przez wielkie L i czekam aż pojawią się ubranka dla kołdry, bo jakość jest dużo lepsza i mimo prania nic się nie dzieje. Wypełnienia też bardzo fajnie, puszyste, ale elastyczne i nie zbijają się w kulki, co jest niestety częstym zjawiskiem. Jestem trochę nieobiektywna, bo uwielbiam tę tkaninę, tym bardziej podaną w tak ładnej formie, ale polecam zajrzeć i w końcu się wyspać ;)

poduszka – Len / sukienka – Zara / buty – Adidas

DIY / dekoracja w stylu boho

Na pewno wpadły Wam w oko bardzo modne obecnie makatki. Coraz więcej osób zaczyna zajmować się ich tworzeniem, co bardzo mnie cieszy, bo rękodzieło znowu jest doceniane bardziej niż masówka. Ne posiadłam jeszcze umiejętności plecenia skomplikowanych wzorów i myślę, że w najbliższym czasie się to nie zmieni, ale równie ładną, choć skromniejszą dekorację można wykonać w 5 minut bez specjalnych umiejętności.

Miałam zapas bawełnianych sznurków, patyk znad morza i gałązkę gipsówki, które razem dały całkiem przyjemny efekt. Można pokombinować, dodać więcej koloru, wełnę czesankową, drewniane koraliki czy pióra. Wszystko w Waszych rękach :)

DIY / drewniana drabinka i bambusowe lustro

Dziś mam dla Was zajęcie na któreś popołudnie, bo wykonanie obu rzeczy nie wymaga ani dużego nakładu czasu ani środków. Bardzo lubię naturalne, nawet nieco surowe elementy we wnętrzach, które natychmiast staje się cieplejsze i bardziej przytulne. Od jakiegoś czasu miałam na liście zakupów drewnianą drabinkę i okrągłe lustro w wiklinowej ramie, ale w mieszkaniu jeszcze „wszystko płynie” i rzeczy zmieniają miejsce, więc zwlekałam z zakupem, żeby po chwili nie okazało się, że jednak nie pasują. W pewnym momencie zapaliła mi się lampka, że heloł, połączyć ze sobą kilka patyków to żadna filozofia, a przecież w duchu wabi-sabi niedoskonałość jest pożądana, więc dam radę zrobić to sama. Gdyby nie wyszło stracę tylko czas, ale za to zdobędę doświadczenie, więc tak czy siak warto.

Mieszczuchom może być trochę trudniej, bo dla mnie zdobycie materiałów to była sama przyjemność – pojechałam na obiad do mamy i pospacerowałam po ogrodzie. Drabina wykonana jest z wierzby, ale inne gatunki też świetnie się sprawdzą. Wystarczy tylko wyciąć 4 gałęzie w miarę równej długości (ok.180cm) – dwie posłużą jako rama, dwie jako poprzeczki. Pozbywamy się kory i pozostawiamy do wyschnięcia, po czym przecieramy papierem ściernym. Następnie docinamy szczebelki na wybraną długość – u mnie 40cm i montujemy. Pomógł mi w tym Kamil, bo chciałam, aby łączenia były niewidoczne i przywiercił je od spodu przy pomocy wkrętów do drewna (przed zakupem zmierzcie grubość, aby przeszły przez ramę i ok.połowę szczebelka nie przebijając go). Jeśli nie macie fachowego sprzętu, można klasycznie przybić je gwoździami i obwiązać sznurkiem. Gotowe!

Lustro robiłam z jeszcze większym niedowierzaniem, że wyjdzie reprezentacyjnie i będzie można je bez wstydu powiesić na ścianie. Nie dość, że wyszło, to jeszcze robi efekt wow. U siebie użyłam bambusa, ale równie dobrze mogą to być zwykłe proste patyki (potem można je pospreyować na dowolny kolor) albo dla fanów morskich klimatów „driftwood” wyszlifowane przez fale. Wystarczy przykleić je pistoletem z klejem na gorąco do okrągłego lustra i po temacie. Często można je dostać chociażby w Pepco za niewielkie pieniądze, a samo lusterko nie musi być ani duże ani doskonałej jakości do takiego projektu. Patyki też są z ogrodu mamy, ale bambus bez problemu można kupić chociażby na allegro czy w sklepach ogrodniczych jako podpórki do kwiatów. Uważajcie tylko przy docinaniu, bo lubi pękać od mocnego nacisku.

Nie podawałam szczegółowej obrazkowej instrukcji krok po kroku, bo wybaczcie, ale wierzę w Was i uznałam, że nie potrzebujecie łopatologicznego objaśnienia do tak prostych zadań. Oczywiście jeśli macie jakieś wątpliwości, to pytajcie w komentarzach i tam pogadamy ;)

Westwing Home & Living