Must have / basket bag

Nie ulega wątpliwości, że najmodniejszym, a zarazem niezwykle praktycznymi, dodatkiem tego sezonu jest koszyk. Duży, mały, wiklinowy czy pleciony z trawy, każdy. Pisała o tym nawet niedawno Harel, a Ewa zna się na rzeczy :) Ja swój pierwszy dostałam w ubiegłe wakacje od babci, jest on moim absolutnym hitem podczas cieplejszych miesięcy, tym samym sprawiając, że mam ochotę ma więcej. W tym roku szał na kosze osiąga apogeum (zaraz obok marysiowej siatki na zakupy) i warto rozważyć zakup, jeżeli jeszcze się nie zdecydowałyście. Dlaczego? Bo poza 10 punktami do lansu na nadmorskim molo, dostajemy w pakiecie piękny dodatek do domu na jesień i zimę. Wybierając duży kosz, nie jest to tylko jedno sezonowa fanaberia i jak na plażowanie zrobi się ze zimno, to można w nim przechowywać koce czy gazety wnosząc do wnętrza fajny klimat.

Zdecydowałam się zaopatrzyć sklep w te od Tine K, bo to ręczna praca prosto z Maroka opatrzona skandynawską metką – musi być sukces. Koszyki są leciutkie, bardzo pojemne, mają skórzane rączki, więc będą starzeć się z godnością i na pewno będą zostaną z Wami na długo.

Na zachętę wrzucam koszykowe zdjęcia – czy nie wygląda super? :)