Motywacja / zielony koktajl

Jesień to dobry okres, żeby zacząć się motywować i podjąć wyzwania. Gdy pogoda sprzyja łatwiej znaleźć wymówkę – popołudnie w parku dla większości będzie atrakcyjniejsze niż praca (już samo słowo się źle kojarzy, dlaczego?), tym bardziej, że każdy ciepły dzień należy przecież wykorzystać, jakby miał się już nie powtórzyć.

Przyznam się, że ciągle mam problem z regularnością i skoncentrowaniem się na jednej aktywności. Chciałabym robić wszystko na raz i w końcu wychodzi na to, że nie robię nic. Chociażby na poziomie przyziemnego sprzątania, nie mogę wyrobić w sobie nawyku, żeby ogarnąć jeden kąt, tylko sprzątam wszystko po trochu i w efekcie nigdzie nie jest idealnie czysto. Pozornie przez cały dzień coś robię, a wieczorem jestem rozczarowana, bo wynik nie jest zadowalający. Zauważyłam też, że będąc mamą, bardzo łatwo chować się za dziećmi, to przez nie nie mamy czasu i toniemy w nadmiarze obowiązków. Dzieci tylko brudzą, niszczą nam figurę, odbierają pasje i sprawiają, że z fajnych babeczek stajemy się marudzącymi babami? Nieprawda. Jasne, że jest trudniej, ale wartość życia zależy od naszej organizacji, a nie od faktu posiadania potomstwa. Zawsze powtarzam, że trzeba go przekuć w siłę napędową – więcej i lepiej, jest dla kogo. Jeden dzień rozmemłania jest w porządku, nie da się non stop zasuwać na najwyższych obrotach. Jednak jak z dnia robi się tydzień, a z tygodnia miesiąc, to trzeba się zastanowić jak wyjść z tego marazmu. Planować i działać według schematu, bo nie ma co się łudzić, że coś zależy od szczęścia. Nie ma siły sprawczej, wszyscy rodzimy się z czystą kartką. Jedni od początku mają chociażby pieniądze, aby szybciej ją zapisać, inni muszą włożyć w to więcej trudu. Jednak nie ma co gdybać co by było, bo to się pewnie nigdy nie samo wydarzy. Trzeba brać życie w swoje ręce i być ze sobą szczerym, inaczej nic nie osiągniemy.

Nie chodzi tylko o rzeczy wielkie, te małe są równie ważne.

Cele:

  • codziennie rano pić witaminowy koktajl, aby to zrobić muszę pamiętać, aby zawsze mieć w domu potrzebne składniki i postawić blender w zasięgu wzroku / karmię, więc chcę być zdrowa i nie mogę pozwolić sobie na chorowanie
  • ułatwić sobie rutynowe czynności – sprzątać szczegół, nie skupiając się tak bardzo na ogóle. Lepiej mieć jeden czysty garnek niż trzy namoczone do umycia / ogarnianie mieszkania nie należy do moich ulubionych zajęć, dlatego tym bardziej mi na tym zależy
  • zapisywać nawet najbardziej banalne spostrzeżenia, które ułatwią mi codzienne życie i pozwolą skupić się na bardziej odległych celach / proste, a jednak ciągle muszę się kopać w tyłek

Zdradźcie swoje sposoby na utrzymanie motywacji!

IMG_3659

1/2 banana / 1/2 jabłka / sok z połowy cytryny / garść jarmużu / natka pietruszki / kawałek startego imbiru / łyżka miodu / sok pomarańczowy

Na zdrowie!

IMG_3042