About Magda

http://www.soie.pl

Posts by Magda :

Urodziny / na słodko

W weekend świętowaliśmy urodziny Antka – wyobrażacie sobie, że mój mały chłopiec ma już 6 lat i lada moment pójdzie do szkoły. Później tylko czekać aż przyprowadzi do domu dziewczynę i oznajmi, że się wyprowadza. Ciężko pojąć.

Póki mam go jednak na wyłączność (i co najmniej raz dziennie marzę, aby się wyprowadził ;)), to jak co roku szykujemy słodkości i przyjmujemy gości. Nie opanowałam jeszcze sztuki pieczenia wegańskiego biszkoptu, więc zamiast tortu stanęło na jagielniku. Musiał być z Oreo, a dużo Oreo plus kremowa masa = sukces. Jeśli jeszcze nie próbowaliście, to serdecznie polecam, robiłam wg tego przepisu, ale z większą ilością ciastek.

Do tego przesłodkie banoffee podawane w szklankach, połączenie orzechowego karmelu, banana i kokosowej śmietanki zadowoli największego łasucha, a do tego jest banalne w przygotowaniu. Przepis tutaj.

Jako dodatek na szybko ukręciłam muffiny, które zawsze wychodzą (klik). Aktualnie używam do nich mleka roślinnego i nie zawsze dodaję jajko, a nie zdarzył się zakalec. Tym razem do środka dodałam dropsy z ciemnej czekolady. Przy okazji dorzuciłam na blachę ciasto francuskie pokrojone z małe kwadraty, posmarowane miodem.

Solenizant samodzielnie wybiera prezenty, ale muszę przyznać, że w tym roku okazał się bardzo rozsądny i zażyczył sobie same fajne rzeczy, a nie jednorazowe fanty. Pudło Clics, PlayDoh Dentysta i Twister, z którego mamy chyba jeszcze większą radochę niż on.

Biała podłoga – tak czy nie?

Przepraszam za zwłokę we wpisach mieszkaniowych. Wiem, że wiele osób czeka i też ma ochotę trochę namieszać w swoich domach, ale tym bardziej musiałam poczekać, żeby nie wyciągnąć pochopnych wniosków i przekazać Wam błędnych informacji. Na początku byłam tak zachwycona nową przestrzenią, że mogłabym nie zauważyć minusów, a je też trzeba brać pod uwagę planując remont.

Biała podłoga od dawna była moim marzeniem, więc jak tylko postanowiliśmy, że zrobimy coś więcej niż odświeżenie ścian, zabrałam się za poszukiwania tej idealnej. Modernizowaliśmy tylko część mieszkania – pierwotnie był tu przedpokój, mały pokój i ciasna kuchnia. Wprowadzając się, zastaliśmy już lekkie przeróbki – z pokoju zrobiona była jadalnia, ale nadal brakowało przestrzeni, bo pomieszczenie przedzielone zostało barkiem i został spory kawałek ściany dzielący wejście na pół. Pierwszym poważniejszym ruchem było więc pozbycie się zbędnego muru i położenie jednolitej podłogi na całość.

W związku z tym, że to miejsce gdzie dużo się chodzi, często się coś wylewa itp.itd., to standardowo pomyślałam o płytkach. Wyczytałam, że można kupić rektyfikowane, które pozwalają na uniknięcie fug, ale szybciutko zeszłam na ziemię. Mieszkania w blokach są tak krzywe, że nie ma opcji, aby wybrać takie rozwiązanie. U nas te krzywizny są naprawdę spore i fugami trzeba by było tę asymetrię wyrównać, a wizja szorowania zabrudzeń między kaflami zupełnie mi nie odpowiadała. Później trafiłam na informację o żywicy epoksydowej i gdyby tylko osoba, która pomagała nam w remoncie specjalizowała się w jej kładzeniu, to pewnie na nią bym się zdecydowała. Nie jest to jednak popularny sposób wykańczania podłóg i trzeba byłoby szukać kolejnego fachowca, ale bardzo dobrze się stało, bo nie spoczęłam na laurach i dzięki temu trafiłam panele.

buty – Sorel (przemycam, bo w tym roku w końcu trafiłam na idealne buty zimowe dla chłopców)

Panele w kuchni? Nie ma problemu, a co więcej, te które wybraliśmy są wodoodporne i zabezpieczone przed zarysowaniami. Dodatkowo mają piękną strukturę, która imituje prawdziwe deski, dzięki czemu całość jest ciepła i nie przypomina holu w urzędzie. Jestem zachwycona ich wyglądem, żadne inne rozwiązanie nie dałoby takiego efektu, a kolor powiększył przestrzeń i z przyciasnego mieszkanka zrobiło się mały dom. Znajdziecie je m.in. w sieci sklepów Vox – klik. Na zdjęciu produktowym wyglądają na żółtawe, ale w rzeczywistości to czysty kolor bez smug.

 No dobra, ale chyba rzeczą, która najbardziej wszystkich interesuje, jest praktyczność zastosowania bieli na podłodze.

Czy mocno się brudzi? TAK.

Czy często trzeba sprzątać? TAK.

Wychodzę jednak za założenia, że to, że nie widać brudu, nie oznacza, że jest czysto. Tutaj rzeczywiście wszystko jest czarno na białym, szczególnie o tej porze roku – ziemia z butów przoduje w przewinieniach, ale nietrudno było się tego domyślić. Tak jak wcześniej codziennie odkurzam i wycieram drobne zabrudzenia, teraz dodatkowo w ciągu dnia zamiatam, a co dwa dni myję całość. Po posprzątaniu jednak od razu widzę efekt i na pewno kolejny raz wybrałabym tak samo i za jakiś czas chciałabym położyć je też w pokoju :)

Inspiracja / buty trekkingowe na co dzień

Nie wiem czy to już starość czy może podporządkowanie do trybu życia, ale wygoda i funkcjonalność to dla mnie podstawowe wyznaczniki przy dobieraniu garderoby. Zimą lubię miękkie otulające tkaniny i ciepłe buty. Na tych drugich się dzisiaj skupię, bo o ile o sweter nietrudno (w sklepie sporo wełny, zerknijcie ;)), to perspektywa wydania kilku stówek na obuwie przysparza więcej dylematów.

Poniższe kolaże znalazłam na stronie Vogue i przyznam, że mimo tego, że są kontrowersyjne, to dla mnie idealna inspiracją na ten sezon. Nie trzeba wybierać pomiędzy elegancją, a sportowym stylem ze stoku – lepiej to wszystko pomieszać i wyglądać cool. Do tej pory nosiłam tylko Emu – krótkie, czarne, aby za bardzo nie rzucały się w oczy, teraz skłaniam się ku masywniejszym opcjom. Śniegowce czy trekkingi są o tyle lepszym wyborem, że będą ciepłe i wygodne, ale też nie przemokną, a w naszej szerokości geograficznej częściej pada deszcz niż śnieg.

Tutaj cały artykuł wraz z opisem produktów.

Przejrzałam ofertę popularnych sklepów i wybór jest całkiem spory. Zbliżający się Black Friday na pewno zaowocuje zniżkami, więc może znajdziecie coś dla siebie.

1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6 / 7 / 8

 

Westwing Home & Living