About Magda

http://www.soie.pl

Posts by Magda :

DIY / srebro

Siedzieliśmy wczoraj z Tolem w domu, bo się rozchorował. Przedszkole, wiadomo. Na dodatek jak na złość zabrali prąd, więc zakres czynności mocno się ograniczył, za to poszerzyły się horyzonty.

Oglądałam ostatnio kątem oka program o tym jak ludzie przerabiają sobie stare przyczepy na domki letniskowe. Wyposażenie najczęściej również nie było prosto z salonu meblowego, tylko kombinowano i dostosowywano znaleziska sprzed wielu lat. No i ogólnie przekaz był taki, że mamy takie czasy, że za dużo się wyrzuca i za dużo kupuje, zamiast włożyć trochę pracy, aby naprawić/zmienić to co się ma.

Przypomniałam sobie o buteleczce Srebrolu, którą kupiłam na zapas podczas innych zakupów, bodajże w tesco. Jest to lakier, którym można pomalować m.in. drewno i nadać mu metaliczny kolor. Stojak na ręcznik i kubki miałam wynieść do śmietnika, bo trochę się zniszczyły i  ani kolor ani forma już mi nie odpowiadała. Planowałam zaopatrzyć się w coś innego, ale w nadmiarze wolnego czasu, pomyślałam, że nie zaszkodzi spróbować jakoś im jeszcze dopomóc.

IMG_2946 IMG_2961

Efekt finalny jednak na tyle mi się podoba, że nie mam już potrzeby wydawania pieniędzy na te elementy. Korzystając z okazji w buteleczce zanurzyłam jeszcze końcówki białych świec. Proste, a rzeczy mają zupełnie inny charakter. Lakier można kupić również w wersji złotej, gdyby ktoś miał ochotę.

IMG_2949 SREBRO IMG_2959


Kolaże – schyłek lata

Codziennie muszę się jakoś ubrać, ale nie codziennie mam możliwość zrobienia zdjęć na bloga. Pomyślałam, że mogę pokazać Wam to, co noszę bez mojego bezpośredniego udziału – nie wiem nawet czy tak nie wygląda to lepiej ;) Na liście domowych zakupów mam duże lustro w białej ramie, także za jakiś czas może ‚outfit of the day’ będzie pojawiał się z zawartością, a tym czasem martwa natura.

IMG_2918

Sweter kupiłam niedawno w hmie na % w dziale dziecięcym. Jest z miękkiej bawełny i ma dłuuuugie rękawy za co lubię go najbardziej, bo większość rzeczy ledwo zakrywa moje złodziejskie kończyny. Szorty noszę póki pogoda pozwala, obcięte levisy 501, i będę za nimi tęsknić jak zrobi się chłodniej. No i znoszone już trochę trampki, kupione w Heavy Duty.


IMG_2916

Podobna kolorystyka, wydanie nieco bardziej dziewczęce. Sukienka Topshop z sh, lekko za duża dżinsowa kurtka – też z sh (levis), do tego zamszowe botki na niskim obcasie z HD i brzęcząca bransoletka, którą dostałam kiedyś od Kamila.


IMG_2927

Bardzo podoba mi się łączenie wzorów i myślę, że krata z odrobiną etno całkiem do siebie pasują. Torby w tym stylu szukałam, a okazało się, że moja mama posiada już moją wymarzoną w szafie. Ma długi pasek, więc można ją luźno przerzucić przez ramie. Do tego szorty i wygodne klapki, również z HDka.


IMG_2932

Do tego zestawu wybieram czarną, ewentualnie czarno-białą, bazę, żeby nie przesadzić. Kurtka inspirowana projektem Acne, kupiłam ją w sh i poszarpałam w domu. Buty jak zwykle z HD (sorry, ale tam pracuję i żal nie skorzystać;)), kolejna para z której jestem bardzo zadowolona i służą mi już od kilku sezonów; jedyna ich wada to to, że trochę hałasują, więc nie ma szans, żeby przejść niezauważonym. Perfumy McQueen Kingdom – charakterystyczny, dość ciężki zapach, ale piękny i wyjątkowy. Nie jest już produkowany, a na allegro osiąga horrendalne ceny, nad czym ubolewam, bo flakon jest prawie pusty. Szminka Rimmel nr 380 – chłodny bordowy kolor bez czerwonych tonów.


IMG_2923

Bohaterką jest bluza A2, o której już pisałam tutaj. W zestawieniu z ołówkową spódnicą i szalonymi butami (kupiłam kiedyś na allegro, łudzę się, że to jakiś unikat z lat 90tych) zmienia nieco oblicze. Dopełnieniem są fuksjowe usta (Avon – flirty fuchsia ) nawiązujące do wstawki z bluzy i lenonki, również bardzo oldchoolowe.


Który zestaw najbardziej się Wam podoba :)? No i dajcie znać czy taka forma wpisu też jest dla Was interesująca!

Sernik z malinami na ciasteczkowym spodzie

Maliny wg mnie to jedne z najbardziej eleganckich owoców, dodatkowo dobrze mi się kojarzą ze względu na swoje właściwości lecznicze i soki malinowe pite zimą w dzieciństwie. Dlatego postanowiłam potraktować je wyjątkowo i zrobiłam sernik, który z nieuzasadnionych uprzedzeń omijałam szerokim łukiem. Zawsze sądziłam, że to skomplikowany deser, a ja lubię jak efekt jest niemal natychmiastowy, jednak baaaardzo się pomyliłam. Przygotowanie zajmuję chwilę, a zapewniam, że warto tę chwilę poświęcić, bo jest pyszny.

IMG_2910

SPÓD:

– opakowanie herbatników pełnoziarnistych (ok.200g)

– pół kostki masła

Masło rozpuszczamy. Ciastka kruszymy na jak najmniejsze kawałki – wrzucam je do foliowego woreczka, tak jest chyba najłatwiej. Dolewamy do nich masło i dokładnie mieszamy. Dodatkowo użyłam blendera, żeby powstała jednolita masa. Tak przygotowanym ‚ciastem’ wykładamy tortownicę formując wyższy brzeg (użyłam silikonowej formy o średnicy 26cm). Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 170 stopni na ok.10 minut.

MASA SEROWA:

– wiaderko twarogu sernikowego (1kg)

– 3 jajka

– pół szklanki cukru trzcinowego

– opakowanie cukru wanilinowego

– 4 czubate łyżki mąki

– mała śmietana 18% – 200g

– maliny

W czasie, gdy piecze nam się spód, możemy zabrać się za przygotowanie masy. Wrzucamy wszytko do miski i łączymy składniki, szalenie skomplikowane. Na koniec dodajemy maliny i delikatnie mieszamy. Wylewamy ją na podpieczony spód i wstawiamy do piekarnika (170 stopni) na ok. godzinę, zaglądajcie od czasu do czasu, bo jestem słaba w liczbach, więc nie odpowiadam jak się Wam spali ;) Jak wierzch lekko się zarumieni, a środek nie będzie pływał jest okej. Studzimy w lekko uchylonym piekarniku.

IMG_2911 IMG_2912

SMACZNEGO!

Oryginalny przepis pochodzi stąd.


 

Westwing Home & Living