Mój styl / Adidas Gazelle

Ostatnio trochę pochłonęła mnie rzeczywistość i zabrakło mi motywacji, aby tworzyć też treści na bloga. Nadal jest to bardziej moje hobby niż praca, więc nie mam poczucia, że muszę i w tej kwestii też nie wywieram na siebie presji. Jednak gdy dostaje od Was sygnały, że doceniacie moją internetową działalność i zauważacie chwilowy zastój, czuję się ogromnie wyróżniona i zmotywowana do podejmowania kolejnych działań, aby ruszyć z miejsca. Niestety jestem człowiekiem, który szybko traci zapał, a jednak nie mam nad sobą nikogo, kto będzie mnie rozliczał z wykonanych zadań i mimo wszystkich plusów życia bez etatu, łatwo wpaść w marazm i zakopać się w codzienności.

Tym wstępem zwracam się do Was z prośbą – byłoby bardzo spoko, jeśli dacie mi znać czemu lubicie do mnie zaglądać i jakie tematy najbardziej Was interesują. Będzie mi łatwiej zaplanować wpisy i może chociaż styczeń rozpocznę ze skrupulatnym planem ;) Dziękuję!

 

płaszcz – sh (podobny tutaj) / czapka – dobrze / buty – Adidas / okulary – Ray-Ban

Mój styl / avocado

Mam nadzieję, że przedświąteczny czas upływa Wam spokojnie i nie daliście się wpuścić w wir komercyjnej maszyny. Jeśli jednak czujecie na plecach oddech wyidealizowanych wymagań wobec tych kilku dni, to odsyłam Was do Sary.

My w tym roku odpuściliśmy nawet prezenty i pod choinką będą niespodzianki tylko dla najmłodszych, którzy napisali list do Mikołaja. Starsi nie mają  większych zachcianek, a siłowanie się, aby każdego zadowolić nie ma sensu. Tak samo jak kupowanie, aby tylko kupić. Można za to obdarować się uśmiechem, życzliwością i brakiem oczekiwań. Rzeczy nie zbudują świątecznej atmosfery i nawet najpiękniej przygotowany dom z rodziną jak z obrazka nie będzie miał wartości, jeśli nie wypełnimy go miłością. Trzeba o tym pamiętać.

bluza – KOKOworld 

Mój styl / Sorel

Takie poniedziałki lubię, młody wstał po ósmej, za oknem śnieg. Byłoby cudownie, gdyby choć odrobina została do świąt.

Jak widzicie, nie rozstaję się z puchówką, stałam się zimowym leniuszkiem i wszystkie płaszcze poszły w odstawkę. Może wykrzesam z siebie trochę elegancji pod koniec miesiąca, ale póki co ciepła czapka, wygodne buty, wełniany sweter, a na to kołderka to podstawa mojej codziennej garderoby. W tym roku cała nasza brygada została zaopatrzona w Sorele i ze wszystkich testowanych przez nas par, te wygrywają w swojej konkurencji. Wodoodporne, zapewniające ciepło w ekstremalnie niskich temperaturach, wykonane tak, że nawet ruchliwy przedszkolak nie ma szans ich zniszczyć. Do tej pory kojarzyłam markę z topornymi śniegowcami, które też mają swój urok, ale aktualnie w ofercie są również delikatniejsze wzory, które trafią w gust większej ilości osób. Szczerze polecam.

buty – Sorel / czapka – dobrze / kurtka – Mango

Westwing Home & Living