Suede coat

Domyślam się, że robiąc tournée po blogach macie już dosyć zamszu. Zamsz, frędzle, dzwony, powtórz. Jednak mój płaszcz ani nie jest karmelowy, ani nie pokusiłam się o rozszerzaną nogawkę i nawet jakoś obyłam się bez butów na słupku czy gladiatorek, totalny must have! ;) Bardziej jestem tajnym szpiegiem niż królową boho, więc mam nadzieję, że mi wybaczycie. Nie żebym miała coś przeciwko, ale jak coś jest wszędzie, to się odechciewa tego nosić, zieeew.

IMG_6380
Bez nazwy

płaszcz – vintage, torebka – mango, trampki – converse

Home – black&white

W końcu Antek ma swój pokój i to nie byle jaki, bo męski w klasycznych kolorach. Postanowiłam, że będzie prosto i czysto, z efektu jestem zadowolona i już niebawem pokażę Wam trochę zdjęć. Póki co skrawki na instagramie. Brakuje jeszcze kilku drobiazgów, więc stworzyłam sobie listę, żeby nie pobłądzić. Wszystko czarno-białe, jak mu się nie spodoba, to zawsze można przejąć do salonu ;)

Bez nazwy-1

1. Jest jakaś magia w pracach Anity Tomali i kawałek nieba chciałabym zawiesić nad łóżkiem. Znajdziecie tam też modne ostatnio motywy botaniczne, bardzo ładne!

2. H&M online, nareszcie :) Cieszę się, że mamy taką opcję, bo do tej pory o kolekcji premium i rzeczach do domu mogłam tylko pomarzyć. Zrobiłam już jedno zamówienie, jakościowo dział home wypada bardzo dobrze, wiec poszewki na poduszki również zamówię bez obaw. 1 i 2.

3. Dzianinowy pled kliknięty, na Westwing nie można się za długo zastanawiać. Bardzo podoba mi się wzór i faktura, synu będę podkradać.

4. Papierowa torba zagościła już w salonie, wygląda znakomicie. W dziecięcym pokoju nigdy nie dość miejsc na przechowywanie skarbów, więc na pewno znajdzie zastosowanie. Ta jest od Artist Workshop.

5. Doniczka do koca, reakcja łańcuchowa. For.rest do tej pory znane było głównie z filiżanek, od niedawna można nabyć również malowane osłonki, niby nic, a jaki efekt.

Burnish

Kwiecień plecień i ja też przeplatam. Ciężkie buty do gołych nóg, choć w kolorze całkiem jeszcze zimowym, biel z czernią, sportowe elementy z ołówkową spódnicą. Lubię taki miszmasz i pozorne niedopasowanie, choć zdecydowanie wolałabym już w wersji bez szalika. Pogodo ogarnij się!

IMG_6300 IMG_6303 IMG_6325 IMG_6309 IMG_6327 IMG_6302 IMG_6332

buty – Caterpillar, kaszmirowy szalik – Westwing, kurtka – hm, spódnica – gina tricot

Flat mules

Jak już nieraz pisałam, na mojej liście życzeń są klapki z zabudowanym przodem. Rozochocona poszłam do Zary, ale nie wiem czy nawet po przyklejeniu ich taśmą, dałoby się chodzić. Stawiam więc na coś masywniejszego, bardziej mokasyny bez pięty niż nakładki na przód stopy (w wydaniu moich ukochanych sióstr Olsen wyglądają świetnie)

Najpiękniejsze są Tibi, ale nie dość, że wyprzedane, to jeszcze cholernie drogie. Drugie też cudowne, jednak nastawiłam się na czerń (ale mam czarne Birki, więc moooże, jak się uda znaleźć zniżkę na Zalando na Cuponation, bo też nieco bolesna kwota). Trzecie spełniają wszystkie kryteria prócz zakrytego przodu, wyjściem jest czarny pedicure, idealne uzupełnienie :D A może widzieliście gdzieś takie, to podeślijcie linki! Ze strychu babci też mogą być, bo to przecież żaden nowy fason, tylko ogrzewany kotlet ;)

Życie takie ciężkie, wybory takie trudne.

kl

Tibi / Pretty Ballerinas / Rêve d’un jour